adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Przed referendum

PRZED REFERENDUM
„TP” nr 23/2003


  Tygodnik Powszechny

  Felietony

  Tematy miesiąca

STAŁE DODATKI

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet
Korzenie

Kard. Gotfried Danneels dla "TP"

„Unia dla Ciebie”
Wersja do druku
Napisz komentarz

Tak, z wejściem do Unii są związane niebezpieczeństwa, ale gdy Polacy i ci wszyscy, którzy mają silną wiarę, wejdą do UE, będą mogli wywierać na nią wpływ. Nie musicie cierpieć na wszystkie nasze choroby, możecie przyjść z czymś zupełnie innym.

Preambuła, invocatio Dei w konstytucji europejskiej nie są, według mnie, tak ważne jak konwencja, w której respektuje się krajowe ustalenia w zakresie stosunków z Kościołami. Absolutnie nie można dążyć do tego, by wprowadzić jednolity system dla całej Europy. Myślę, że w konwencji znajdzie się postanowienie, że wszędzie stosunki państwo-Kościół pozostaną sprawa krajową, tak. jak jest w tej chwili. Myślę zaś, że we wprowadzeniu, w preambule niekoniecznie trzeba przywoływać Boga, ale należy jasno wspomnieć, że jednym z najważniejszych korzeni kultury europejskiej jest judaizm i chrześcijaństwo. Taka po prostu jest prawda historyczna.

Francuzi od rewolucji bywają fanatykami laicyzacji, czego nie mogę pojąć. Kiedy ktoś mi mówi, że - kto wie - być może Europa bez chrześcijaństwa byłaby tym samym, czym jest dziś, odpowiadam, że to tak jakby pytać, jakiego koloru byłaby trawa, gdyby nie była zielona? Trawa jest zielona. Europa ma korzenie chrześcijańskie. COMECE (Komisja Episkopatów Wspólnoty Europejskiej) wykonuje dobrą robotę. Trwa dyskusja z Europą. Ale w Europie istnieje także silny prąd antychrześcijański, antykatolicki, antyklerykalny. W Belgii, we Francji, także we Włoszech. Myślę, że zwolennicy laicyzacji niezmiernie obawiają się wpływu Kościołów i Kościoła katolickiego. Czują, że wartości religijne, moralne, etyczne mają ogromną siłę, która choć wprost nie przekłada się na władzę polityczną, ale znajduje wielki oddźwięk w społeczeństwie.

Tak rzeczywiście jest. Człowiek ma poczucie sensu wewnętrznego i transcendentnego, poszukuje go, niekoniecznie jako Boga osobowego. Człowiek u samych podstaw jest istotą religijną i tej specyfiki nigdy nie utraci. Dlatego zwolennicy laicyzacji lękają się oddźwięku, który religia i Kościoły znajdują w człowieku. Popatrzmy na Papieża: nikt na świecie nie ma takiego wpływu jak on. Dlaczego? Kiedyś mówiono: dlatego, że sportowiec, że silna osobowość, wielki mistrz słowa. Teraz widać, że po prostu jest w nim coś głęboko tajemniczego, religijnego. Każdy musi powiedzieć: coś, czego my nie mamy. Oto jedno z wyjaśnień nieufności zwolenników laicyzacji. Siły laickie to nie są jakieś siły zorganizowane. Istnieją środowiska intelektualne, uniwersyteckie, ale nie żaden spisek międzynarodowy. Nie należy przesadzać. Znacznie poważniejszym problemem jest, według mnie, obojętność.

Kardynał Gotfried Danneels jest arcybiskupem Brukseli i Malines, a także prymasem Belgii, członkiem m. in.: Kongregacji Nauki Wiary, Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego, Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Kongregacji dla Kościołów Wschodnich. Od 1990 przewodniczy Pax Christi.


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny