adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 

Finlandia

Irlandia
„TP” nr 11/2003


  Tygodnik Powszechny

  Felietony

  Tematy miesiąca

STAŁE DODATKI

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet
Irlandia i Ulster w XX wieku

Rodzi się piękno straszliwe

Norman Davies

„Unia dla Ciebie”

Twierdzenie, że wszystkie imperia rodzą się i umierają, jest jednym z truizmów historii. Mniej oczywiste jest, że mogą się one jednocześnie rozwijać i chylić ku upadkowi. Taki właśnie był los imperium brytyjskiego pod koniec I wojny światowej. Spory kawał „imperium wewnętrznego” – Irlandia – zaczął się odrywać w czasie, gdy do „imperium zewnętrznego” wciąż jeszcze przyłączano spore obszary.

Był to stan rzeczy zdecydowanie bardziej zadowalający niż wszędzie indziej w Europie, gdzie w latach 1917–1918 nastąpił całkowity upadek imperiów rosyjskiego, austro-węgierskiego i niemieckiego. W tym czasie niewielu ludzi zdawało sobie sprawę, że zaczął się spadek po równi pochyłej. Wysuwanych żądań Home Rule1) dla Irlandii nie uważano za zapowiedź rozpadu, lecz za przemianę w kierunku politycznego statusu dominium.

Jedyne miejsce
Już pod koniec XIX w. naród irlandzki odgrywał aktywną rolę nie tylko w Zjednoczonym Królestwie, ale i w całym imperium. W roku 1893 poseł do parlamentu John Redmond zwracał uwagę na ten znaczący wkład: „Śmiem twierdzić, że w procesie tworzenia imperium, w rządach imperium, w ciałach doradczych imperium, w praktykowaniu cnót i talentów, które są niezbędne dla sztuki rządzenia, Irlandczycy dowiedli, że dorównują najlepszym spośród Anglików, Szkotów czy Walijczyków”.

Jedynym problemem – o czym Redmond przypominał parlamentowi – było „to jedyne miejsce”, gdzie Irlandczycy nie mogli w pełni praktykować swych cnót i talentów: „kraj, w którym się urodzili i który kochali”. W okresie nasilania się narodowych sentymentów odroczenie wprowadzenia ustawy o Home Rule w roku 1914 miało zatem nieprzewidziane konsekwencje. Doprowadziło najpierw do wybuchu zbrojnego powstania niewielkiej grupy separatystów, a następnie, po stłumieniu powstania siłą, do gwałtownej przemiany w irlandzkiej opinii publicznej. W ciągu czterech lat przewagę zdobyły żądania już nie autonomii politycznej, lecz niepodległości. 

Powstanie wielkanocne z 1916 r. było dziełem niewielkiej, i w tym okresie niereprezentatywnej, grupy irlandzkich rewolucjonistów, których przywódcą był Patrick Pearse (1879–1916). 24 kwietnia grupa Pearse’a zajęła budynek Poczty Głównej oraz kilka innych strategicznych miejsc w Dublinie; ze stopni poczty proklamowano utworzenie Republiki Irlandii i zanim powstańcy ostatecznie się poddali, przez pięć dni odpierali potężny ogień brytyjskich armat. Z własnego punktu widzenia, wykorzystali chwilę słabości Wielkiej Brytanii podczas działań I wojny światowej, wykonując dramatyczny gest w walce o wolność. Z punktu widzenia rządu, byli pozbawioną rozsądku bandą zdrajców, którzy zdradzili 130 tys. irlandzkich żołnierzy lojalnie służących – i ginących – w szeregach armii brytyjskiej. Pearse’a i 14 spośród jego towarzyszy osądzono w trybie doraźnym i rozstrzelano w więzieniu Kilmainham.

W dzień Bożego Narodzenia – przed Wielkanocą następnego roku, która przyniosła mu śmierć – Patrick Pearse wypowiedział dziwne słowa: „Duchy narodu domagają się czasem rzeczy wielkich i trzeba te żądania zaspokoić za każdą cenę”.
Dzięki powstaniu w Irlandii i za granicą zmieniły się nastroje. Pół roku po jego stłumieniu W. B. Yeats zanotował słowa, które miały mu przynieść sławę:

Wpisuję to wszystko w swój wiersz –
MacDonagh i MacBride,
I Connolly, i Pearse,
Zawsze, gdziekolwiek na ziemi
Zielone barwy są żywe,
Zmieniają, zmieniają się wszyscy:
Rodzi się piękno straszliwe.
2)

W latach 1917–1918 wykształconym ludziom w Wielkiej Brytanii było coraz trudniej zrozumieć, dlaczego niepodległość należy zalecać Czechom, Polakom i Arabom, natomiast nie Irlandczykom. Katolicka opinia publiczna Irlandii odeszła od postulatu Home Rule, skłaniając się ku republice. Po wyborach powszechnych z grudnia 1918 r. 78 posłów do parlamentu z ramienia Sinn Féin3) odmówiło zasiadania w Westminsterze, opowiadając się za utworzeniem własnego Dáil, czyli parlamentu republikańskiego w Dublinie.
Wojna brytyjsko-irlandzka z lat 1919–1921 znana jest w Irlandii pod nazwą wojny o niepodległość. Odpowiedzią na terror „czarno-brązowych” (Black and Tans)4), była terrorystyczna seria zabójstw i ataków bombowych, zorganizowanych przez „Dużego” – Michaela Collinsa (1890–1922) – któremu udało się wyjść cało z powstania wielkanocnego. Najpoważniejszy incydent zdarzył się w Croke Park w Dublinie: w akcji odwetowej brytyjski samochód pancerny wjechał na boisko, gdzie rozgrywano mecz piłki nożnej, i otworzył ogień do celtyckich zawodników. Jeden z graczy zginął; kilkadziesiąt osób zostało stratowanych podczas paniki, jaka wybuchła na stadionie; rozwścieczony tłum zlinczował paru mężczyzn. W ciągu roku zostały sparaliżowane wszystkie brytyjskie instytucje rządowe – ze spalonymi urzędami podatkowymi włącznie – we wszystkich częściach Irlandii z wyjątkiem wschodniego Ulsteru. Propagowaną przez Lloyda George’a politykę Home Rule można było wprowadzić tylko w Irlandii Północnej. Przez wiele miesięcy przed zawarciem rozejmu z 11 lipca 1921 roku działały równolegle władze brytyjskiej Korony i władze rebelianckiej republiki.

Wojna domowa
Traktat angielsko-irlandzki, wynegocjowany w roku 1921 i ratyfikowany w roku 1922, był owocem obustronnych ustępstw. Lloyd George zrezygnował z koncepcji autonomii podległej Westminsterowi. Michael Collins – z żądań ustanowienia w pełni niepodległej republiki. Obaj zrezygnowali z koncepcji zjednoczonej Irlandii i niechętnie przyjęli podział jako fait accompli. 6 hrabstw Ulsteru miało pozostać w granicach Zjednoczonego Królestwa jako samorządna prowincja Irlandii Północnej. Pozostałe 26 hrabstw miało utworzyć Wolne Państwo Irlandzkie o statusie dominium podobnym do Kanady czy Australii; wszyscy urzędnicy Wolnego Państwa mieli obowiązek złożenia przysięgi posłuszeństwa wobec Korony. W Zjednoczonym Królestwie traktat wywołał wrzawę, która trwała do końca stulecia. Natomiast w Wolnym Państwie spowodował zażartą wojnę domową. Ugrupowanie zwolenników traktatu poniosło porażkę; Michaela Collinsa skrytobójczo zamordowano. Ugrupowanie twardych przeciwników traktatu, pod przewodnictwem innego działacza, któremu udało się przeżyć powstanie wielkanocne – Eamona de Valery (1882–1975) – odniosło triumf. Odrzucenie traktatu i obalenie Wolnego Państwa przez rząd de Valery było już tylko kwestią czasu.
Przez cały XX wiek tajne stowarzyszenie republikańskich fundamentalistów irlandzkich prowadziło wojnę i organizowało akcje terrorystyczne w obronie swoich niespełnionych ideałów. Wywodzili się od Irlandzkich Ochotników z 1913 r., ale w okresie walk przeciwko zwolennikom Wolnego Państwa w latach 1922–1923 przyjęli nazwę Irlandzka Armia Republikańska (IRA). Dali początek partii Fianna Fáil działającej pod przywództwem de Valery, ale później zwrócili się przeciwko jego polityce kompromisu. W dziesięcioleciach powojennych skoncentrowali się na walce o to, co uważali za „wyzwolenie” Irlandii Północnej. Uznani za organizację nielegalną zarówno w republice, jak i w królestwie, coraz częściej podejmowali rozmaite działania o charakterze przestępczym. Po bezustannych rozłamach wyłoniło się nowe ugrupowanie Sinn Féin – polityczne skrzydło (tymczasowej) IRA. Dopiero pod koniec stulecia jeden z odłamów ruchu zaczął wykazywać oznaki świadczące o chęci dążenia do własnych celów metodami politycznymi, a nie środkami przemocy.

Rezerwat protestantyzmu
Brytyjska prowincja Irlandia Północna, ustanowiona na mocy ustawy o zarządzaniu Irlandią (Government of Ireland Act, 1920) i potwierdzona traktatem angielsko-irlandzkim z 1922 roku, od początku była pomyślana jako rezerwat protestantyzmu. Jej korzenie sięgały czasów kolonii ulsterskiej z 1608 roku, ale w czasach nowożytnych należałoby ich szukać raczej w ruchu przeciwko autonomii Irlandii, zainicjowanym w latach 80. XIX w. przez lorda Randolpha Churchilla. W roku 1912 poseł do parlamentu z ugrupowania unionistów, Edward Carson (1854–1935), założył do walki z Home Rule organizację Ochotników z Ulsteru. Ponieważ w brytyjskim Sztabie Głównym było w tym czasie dużo Ulsterczyków, którzy prawdopodobnie odmówiliby konfrontacji z krajanami, pole działania rządu okazało się ograniczone. W roku 1914 brytyjskim żołnierzom stacjonującym w Curragh oświadczono, co następuje:
„Wobec możliwości podjęcia czynnych operacji w Ulsterze oficerowie zamieszkali na obszarze prowincji Ulster, którzy wyrażą takie życzenie, mogą się ubiegać o zwolnienie z obowiązku służby na okres działań [tzn. pacyfikacji Ochotników z Ulsteru, gdyby ci ostatni podjęli próbę przechwycenia wyposażenia wojsk] i otrzymają pozwolenie »zniknięcia« z Irlandii”.
Ostatecznie oficerów Trzeciej Brygady Kawalerii nie wystawiono na żadną próbę, ponieważ wprowadzenie ustawy opóźnił wybuch wojny, a Ochotników z Ulsteru posłano na śmierć w okopach nad Sommą. Ofiara krwi tylko umocniła zdecydowaną postawę Ulsteru. W roku 1918 zwycięstwo Sinn Féin w wyborach we wszystkich południowych hrabstwach Irlandii sprawiło, że podział stał się w praktyce nieunikniony.
Charakter „demokracji” w Irlandii Północnej był nierozerwalnie związany z sekciarską kulturą, która jej dała początek. Jej gwarantem były, po pierwsze, wyniki badań Komisji do spraw Granicy, która celowo wyłączyła trzy spośród dziewięciu starych hrabstw Ulsteru, ponieważ mieszkało w nich zbyt wielu katolików, a po drugie – Stormont, czyli parlament ulsterski, który miał stosownie do sytuacji zapewnioną większość posłów protestanckich. Od tego czasu można było używać środków prawnych w celu narzucenia reżimu. Politycy protestanccy mogli się szczycić swoimi demokratycznymi referencjami, a jednocześnie opowiadać się w głosowaniach za stosowaniem niedemokratycznych środków, popierać sądy i zmilitaryzowane siły policyjne rekrutowane wyłącznie spośród protestantów, usprawiedliwiać politykę społeczną i gospodarczą, która spychała katolików na margines, oraz nie zauważać działalności jawnie sekciarskich ugrupowań i gangów.
Ulsterski protestantyzm nie był homogeniczny. W sprawach religii dzielił się na oddzielony od państwa Kościół episkopalny w ramach Kościoła irlandzkiego oraz na Wolnych Prezbiterian, których postawa była bardziej fundamentalistyczna. W kwestiach politycznych istniał rozłam między głównym nurtem w postaci ugrupowania Unionistów Ulsteru (UUP), którzy mieli własną reprezentację w Westminsterze i jednocześnie odgrywali główną rolę w parlamencie Stormont, a bardziej ekstremalnym i historycznie późniejszym ugrupowaniem ich przeciwników, Demokratyczną Partią Unionistyczną (DUP) wielebnego Iana Paisleya (ur. 1926). Wielu członków tych ugrupowań łączyła pradawna organiczna nienawiść do katolików oraz głęboki strach przed sąsiednią Republiką Irlandii, której konstytucja w okresie od 1937 do 1998 roku zawierała roszczenia do całego obszaru Irlandii. Ludzie ci nazywali siebie lojalistami, ale byli lojalni nie tyle w stosunku do prawdziwego Zjednoczonego Królestwa, ile do przestarzałego wyobrażenia o kraju niezmiennie protestanckim. Trwali w swych przekonaniach, chociaż stawało się widoczne, że coraz bardziej odstają zarówno od brytyjskiej opinii publicznej, jak i od linii politycznej brytyjskiego rządu.
Pod koniec lat 60. jawna stała się działalność Stowarzyszenia Praw Obywatelskich (CRA) – organizacji, której członkowie wywodzili się spośród liberałów, działaczy związków zawodowych i studentów, ale także spośród katolików i nacjonalistów. Pokojowe formy protestu okazały się jednak bezcelowe. Protestancki tłum podjudzał uczestników marszów organizowanych w obronie praw obywatelskich. Marsze przekształcały się w rozruchy. Rozruchy przekształcały się w walki. Królewska Policja Ulsteru i jej słynne oddziały specjalne (B-Specials) straciły kontrolę nad sytuacją. Wezwano brytyjskie wojsko. W „krwawą niedzielę” 30 stycznia 1972 roku brytyjskie oddziały otworzyły w Derry ogień do niosących sztandary uczestników pochodu; zastrzelono trzynastu nieuzbrojonych cywilów. Rozpoczęła się faza przemocy, na terror zaczęto odpowiadać terrorem.
Odtąd przez 30 lat Irlandii Północnej nie dawało się skłonić do uległości. Rząd brytyjski wprowadził bezpośrednie rządy Londynu, a wszelkim próbom przywrócenia samorządności na zasadzie partnerstwa katolików i protestantów przeciwdziałały akcje podejmowane przez lojalistów. Udaremniano realizację szlachetnych projektów zakwaterowania mieszkańców slumsów w nowych siedzibach na zasadach wolnych od sekciarskich uprzedzeń. Na ulicach ponownie pojawiła się IRA; szukała poparcia w katolickich gettach, prowokowała brytyjskich żołnierzy, sprzeciwiała się nakazom Kościoła katolickiego, rozpoczęła kampanię wszechobecnych zamachów bombowych. Towarzyszyły jej inne ugrupowania republikańskie – „Kontynuacja IRA”, „Prawdziwa IRA”, Irlandzka Nacjonalistyczna Armia Wyzwoleńcza. Natomiast przeciwko niej występowały analogiczne protestanckie ugrupowania terrorystyczne – Stowarzyszenie Obrońców Ulsteru i Bojownicy o Wolność Ulsteru, Lojalistyczne Oddziały Ochotnicze, Oddziały Ochotników z Ulsteru. Terroryści po obu stronach nawzajem się zwalczali, jednocześnie stosując przemoc wobec kontrolowanych przez siebie grup ludności.
W roku 1992 liczba ofiar przekraczała już trzy tysiące. Straszliwego barbarzyństwa nie da się opisać. Rodziny katolickie wypędzano z zamieszkanych przez protestantów ulic, podpalając ich domy; protestantów wypędzano z dzielnic katolickich. Każdy, kto wszedł w drogę chuliganom, ryzykował „karę” w postaci „przestrzelenia kolan” lub „smarowania smołą i tarzania w pierzu”. Ludzi „znikano” – to znaczy zabijano i potajemnie grzebano, często za jakieś drobne wykroczenie. Zamachowcy podkładali bomby na publicznych zgromadzeniach, na ruchliwych ulicach. W 1998 roku w Omagh zajadła frakcja republikańska już po ogłoszeniu zawieszenia broni podłożyła bombę, która wybuchła, zabijając ponad 30 osób. Zginęło o wiele więcej ludności cywilnej niż żołnierzy. I choć w Wielkiej Brytanii IRA uchodzi za czołowe ugrupowanie terrorystyczne, więcej ofiar naliczono wśród katolików niż wśród protestantów.
Droga do zawarcia porozumienia była rozpaczliwie powolna. Umożliwiły je dopiero trzy istotne wydarzenia. Pierwszym z nich stał się po 1970 r. stopniowy wzrost znaczenia w Ulsterze Socjaldemokratycznej Partii Pracy (SDLP) – partii odważnej, umiarkowanej, antyterrorystycznej i antysekciarskiej. Stopniowo zyskała ona zaufanie większości katolickich wyborców i stała się jedyną możliwą ofertą partnerstwa dla umiarkowanych ugrupowań unionistycznych. Wydarzeniem drugim było zawarcie w 1985 r. porozumienia angielsko-irlandzkiego, które zapewniło bliską współpracę między Londynem a Dublinem. Po trzecie wreszcie, powstał nowy rząd laburzystowski Tony’ego Blaira, który niczego nie zawdzięczał poparciu ze strony unionistów i wobec tego – w odróżnieniu od konserwatywnych poprzedników – nie musiał się liczyć z ich naciskami.

Kruche zawieszenie broni
Okres od lata roku 1997 do lata roku 1999 był czasem rosnących nadziei. Negocjacje sponsorowane przez rządy Wielkiej Brytanii i Irlandii zmobilizowały wszystkie ugrupowania, z Sinn Féin włącznie, do podpisania Porozumienia Wielkopiątkowego (The Good Friday Agreement, 1998), które utorowało drogę wspólnemu systemowi władzy za pośrednictwem przywróconego do istnienia parlamentu i rządu Irlandii Północnej. Nacjonalistów przekonano klauzulą o współpracy po obu stronach granicy oraz o zaangażowaniu rządu irlandzkiego. Unionistów pozyskano kategorycznym zapewnieniem, że prowincja pozostanie w granicach Zjednoczonego Królestwa dopóty, dopóki będzie sobie tego życzyć demokratyczna większość. Natomiast klauzula mówiąca o regularnych plebiscytach w tej sprawie była zapowiedzią trwałego braku stabilizacji. Wprowadzono zawieszenie broni. W referendum za przyjęciem porozumienia opowiedziała się ogromna większość: 71 proc. głosujących. Dwóm czołowym politykom Ulsteru – Davidowi Trimble’owi z partii Unionistów Ulsteru oraz Johnowi Hume’owi z SDLP – przyznano Pokojową Nagrodę Nobla.
Nagroda okazała się przedwczesna. Porozumienie przewidywało „wyeliminowanie wszelkiej broni paramilitarnej w terminie do maja 2000”. Ale opinia publiczna zarówno po stronie unionistów, jak i lojalistów, natychmiast wysunęła nowe żądania – m.in. wcześniejszego rozbrojenia IRA. Zawieszenie broni trwało, utrzymywały się jednak inne formy przemocy. W lipcu 1999 roku unionistom nie udało się dotrzymać terminu utworzenia rządu. Raz jeszcze przekreślono nadzieje na pokój i partnerstwo.
Tymczasem lojaliści dalej przestrzegali dawnych rytuałów. Męska część ulsterskich protestantów przez całą wiosnę przygotowywała się do letnich pochodów. Rok po roku oranżyści upierali się przy swoich marszach5). W lipcowym „sezonie marszowym” setki „lóż” wystawiały dziesiątki tysięcy mężczyzn, którzy wkładali stroje z lat 20. – ciemne ubrania, meloniki, pomarańczowe szarfy – brali zwinięte parasole i wyruszali w pochód w takt bębnów i dud, upierając się przy trasach wytyczonych przed 200 laty. Od roku 1996 punktem zapalnym sezonu marszowego stało się miasto Portadown w hrabstwie Armagh. Tamtego lata trasę zmieniono na skutek protestu katolickich mieszkańców miasta: policja zarządziła, że oranżyści mogą jak zwykle udać się do kościoła Wniebowstąpienia w miasteczku Drumcree, aby wziąć udział w dorocznym nabożeństwie, natomiast zabroniła im powrotu do Portadown trasą prowadzącą przez katolicką dzielnicę mieszkaniową, wzdłuż Garvaghy Road. Tłum lojalistów przez kilka dni obrzucał policjantów kamieniami, aż oranżystowska fala zdołała się przetoczyć. W latach 1997, 1998 i 1999 linia bezpieczeństwa w Drumcree trzymała się mocno. Ale oranżyści co roku składali przysięgę, że jeszcze tam wrócą.
Warto zauważyć symboliczną wymowę szczegółów tych wydarzeń. 30 lat wcześniej jednym z najbardziej znanych obywateli Portadown był hodowca róż Sam McCredy. To on wyhodował na zboczach opadających ku Drumcree światowej sławy różę, której nadał patriotyczne brytyjskie imię „Elizabeth of Glamis”6). W latach 70., zaniepokojony nasilającymi się rozruchami, wyemigrował do Nowej Zelandii. Tereny przy Garvaghy Road, gdzie znajdowały się jego szkółki, zostały sprzedane i przeznaczone pod budowę domów. Miejsce protestanckich róż zajęli katoliccy lokatorzy. Rytuały „sezonu marszowego” oranżystów są oczywistym tematem badań dla antropologów specjalizujących się w zagadnieniach organizacji plemiennej.

*
Mówiąc o Wyspach, należy dokonać nieco innej periodyzacji niż w przypadku reszty Europy. Długi okres wiktoriańskiego pokoju trwał aż do roku 1914. Wielka wojna z lat 1914–1918 była pierwszym aktem europejskiego dramatu, oddzielonym od drugiego 20-letnim interwałem. W czasie wielkiej wojny napięcia między rządem brytyjskim a Irlandią wywołały wybuch powstania wielkanocnego (1916). Na początku okresu międzywojennego doprowadziły do podziału, który się już nigdy nie zabliźnił. Podczas II wojny światowej doświadczenia Irlandii jako kraju neutralnego pozostawały w żywym kontraście z doświadczeniami Wielkiej Brytanii, która walczyła. Kontrast ten utrzymywał się przez całe życie ludzi z pierwszego powojennego pokolenia, kiedy Wielka Brytania – mimo że była czynnym członkiem NATO i bliskim sojusznikiem USA – musiała zrezygnować z kolonii, Irlandia zaś – wyszedłszy ze Wspólnoty – wkroczyła w fazę największej w swoich dziejach izolacji. W okresie zimnej wojny, w latach 1948–1989, kiedy połowa Europy była pod władzą bloku sowieckiego, zarówno Wielka Brytania, jak i Irlandia zdołały uniknąć fizycznej konfrontacji. W 1973 roku oba kraje przystąpiły do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. Drogi Republiki Irlandii i Zjednoczonego Królestwa zaczęły się schodzić w ramach ogólnoeuropejskich struktur. Jednym z wielu punktów zbieżnych było wspólne pragnienie zakończenia konfliktu w Irlandii Północnej.
W miarę przyspieszania procesu integracji europejskiej oba kraje stanęły w obliczu pytania o zakres własnego w niej udziału. W roku 1991 oba podpisały traktat z Maastricht, przewidujący ściślejszą unię. W roku 1999 Irlandia dołączyła do strefy euro. Zjednoczone Królestwo pozostało poza strefą, jak zawsze niezdecydowane, czy należy w pełni włączyć się w europejski ruch integracji, czy też zachować postawę połowicznego zaangażowania. Pod koniec tysiąclecia Wielka Brytania wciąż nie zdecydowała, czy kości powinny zostać rzucone.


1) Home Rule – w latach ok. 1870–1917 ruch na rzecz samorządności Irlandii. Irish Home Rule Act – ustawa o autonomii Irlandii, po kilku próbach uchwalona ostatecznie w r. 1914, choć jej wprowadzenie zawieszono do czasu zakończenia wojny.
2) W. B. Yeats, „Wielkanoc 1916”, tłum. T. Wyżyński.
3) Sinn Féin (celt. – „my sami”), organizacja niepodległościowa, założona w 1905 r. Początkowo stosowała bierny opór przeciw panowaniu brytyjskiemu, później podjęła walkę zbrojną. Po zawarciu w 1921 r. traktatu pokojowego z Wielką Brytanią rozpadła się. Reaktywowana w latach 50., jest polityczną reprezentacją IRA.
4) Black and Tans – najemne oddziały powołane w 1920 przez Brytyjczyków do tłumienia ruchu niepodległościowego w Irlandii, nazywane tak od koloru mundurów. Por. black and tan – odmiana teriera, z czarnym grzbietem i podpalanymi bokami, nogami i pyskiem.
5) Oranżyści to ugrupowanie założone w 1795 r. przez Anglików mieszkających w Irlandii, nazwane na cześć króla Wilhelma III Orańskiego, który pokonał władcę katolickiego Jakuba II podczas wojny 1688–1689; zmierzające do utrwalenia dominacji protestantów i zwalczające katolicyzm. Organizuje doroczne manifestacje w rocznicę bitwy pod Aughrim (12 lipca), w wyniku której Wilhelm III odniósł ostateczne zwycięstwo w walce z Jakubem II.
6) Glamis – miejscowość w środkowej Szkocji, posiadłość rodziny królewskiej.

Przełożyła Elżbieta Tabakowska

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak prezentujemy fragmenty X rozdziału książki Normana Daviesa „Wyspy. Historia” – historii Wysp Brytyjskich, która ukaże się w kwietniu. Tytuł, śródtytuły i skróty pochodzą od redakcji „TP”.


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny