adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 33 (2823)
17 sierpnia 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej
  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Jacek Podsiadło
  Stanisław Lem

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet


Notatki


W "Kresach"

Ostatni kwartalnik literacki "Kresy" (nr 53) przynosi wiele interesujących tekstów. Z przyjemnością przeczytałem fragmenty "Geparda" Giuseppe Tomasi di Lampedusa w nowym tłumaczeniu Stanisława Kasprzysiaka. Wśród innych szkiców zainteresował mnie "Konserwatyzm i zło w "Doktorze Faustusie˛˛" Tomasza Manna" autorstwa Jacka Kępy. Losy głównego bohatera, niemieckiego kompozytora Adriana Leverkühna Tomasz Mann wykorzystał dla ukazania istoty i ducha niemieckości, także na tle ich relacji do Europy Zachodniej. Historia Adriana - jak uważa Jacek Kępa - jest próbą "odpowiedzi na pytanie, co spowodowało, że narodziny współczesnej świadomości niemieckiej w pamięci Europy na zawsze kojarzyć się będą z wojną, zniszczeniem i śmiercią". W "Doktorze Faustusie" Tomasz Mann usiłował dać alegoryczną odpowiedź na pytanie o przyczyny odpowiedzialności Niemców za nieszczęścia Europy w XX w. Pisarz wskazywał - dowodzi Jacek Kępa - na związek między konserwatyzmem, podstawą niemieckiego poczucia tożsamości, a hitleryzmem. Strefą, w której Tomasz Mann zilustrował swe przekonania, są rozważania dotyczące kultury i jej bezradności wobec zła. Sztukę niemiecką zaprzedaną Demonowi obciążył "odpowiedzialnością za zwycięstwo ideologii totalitarnej". "System konserwatywnych wartości - pisze Jacek Kępa - gloryfikowany przez niemiecką kulturę, stał się wygodnym instrumentem, umożliwiającym realizację celów politycznych".

Autor szkicu prezentuje ewolucję stosunku nauki i teologii, począwszy od systemów średniowiecznych Jana Szkota Eriugeny, Alaina z Lille, Tomasza z Akwinu aż do rozpadu naukowo-religijnej jedności i Nietzscheańskiej "śmierci Boga". Opisuje światopogląd Adriana, który jest anachroniczny, niemożliwy do przyjęcia we współczesnym świecie. Adrian bowiem "dąży do połączenia (...) twierdzeń naukowych i religijnych, do harmonii między rozumem i wiarą" opierając się "na wzorach, założeniach i metodach postępowania nauki średniowiecznej, średniowiecznej filozofii scholastycznej". Niemieckie elity intelektualne, a wraz z nimi kompozytor, nie chcą dostrzec i zaakceptować zmian zachodzących w Europie. Stąd wynika głęboka przepaść intelektualna i światopoglądowa dzieląca "staroniemiecki" konserwatyzm i nowoczesną demokrację Zachodu. Studenci teologii, koledzy Adriana mają poczucie wyższości i misji wobec innych narodów. Model średniowieczny jest dla nich światopoglądowo doskonały, świat współczesny oskarżają o zło i daje im to podstawy do jego negacji. Swą tożsamość i dumę narodową pragną budować na skostniałych fundamentach świata średniowiecznego. Uparte trwanie przy wzorcach przeszłości i pragnienie narzucenia ich innym otwiera drogę złu. "Charakteryzujące niemiecki konserwatyzm połączenie idei religijnych z dążeniem do narodowego i państwowego odrodzenia utorowało drogę konfliktom militarnym. Obrona przed złem domniemanym uczyniła z Niemców okrutne narzędzie w rękach zła rzeczywistego". Adrian staje po stronie konserwatyzmu rewolucyjnego, opowiadając się przeciw cywilizacji, uznaje za nieuniknione nadejście epoki barbarzyństwa. Poddaje się złu, ufając swojemu największemu artystycznemu autorytetowi, jakim jest Szatan, zostaje przekonany "o zasadności posługiwania się złem w obronie tradycji, w obronie dobra". Poczucie winy i ciężar współodpowiedzialności za zło doprowadza Adriana do kryzysu i ucieczki w chorobę psychiczną. Jego uczucia podziela przyjaciel kompozytora Serenus Zeitblom, który stwierdza, "że odpowiedzialność za zło spada na wszystkich Niemców, także na tych, którzy pozornie uczciwie zajmowali się własnymi sprawami, usiłując o niczym nie wiedzieć, mimo iż wiatr dął im prosto w nos fetorem palonych (...) ludzkich ciał".

"Powieść - zdaniem Jacka Kępy - nie przynosi jasnego rozstrzygnięcia problemu odpowiedzialności. Jest raczej wyrazem przekonania, że nie istnieją dwa narody niemieckie, dobry i zły, ale tylko jeden, którego najlepsze cechy za sprawą diabelskiego podstępu obróciły się w zło".

"Kresy" zamieszczają także fragment biografii Tomasza Manna autorstwa Klausa Harpprechta traktujący o pracy pisarza nad "Doktorem Faustusem".

(m)


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny