adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 31 (2821)
3 sierpnia 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej

  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Stanisław Lem
  Czesław Miłosz
  Jacek Podsiadło

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.tygodnik.onet.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet

Wśród książek

Lektor

Europa wspólnot

Jerzy Kłoczowski: WSPÓLNOTY CHRZEŚCIJAŃSKIE W TWORZĄCEJ SIĘ EUROPIE - "Coraz wyraźniej rysuje się we współczesnej nauce historycznej teza o przełomowym znaczeniu wieków X i XI w dziejach europejskich. Wówczas właśnie ostatecznie formuje się Europa, którą czekać miał w ciągu drugiego tysiąclecia po Chrystusie aż po wiek XX niebywały rozwój, tak wiele znaczący w historii świata" - pisze Jerzy Kłoczowski. Na gruzach cesarstwa karolińskiego krystalizuje się wtedy nowe, dynamiczne społeczeństwo europejskie, a świat łaciński rozszerza się o nowe kraje, od Chorwacji i Węgier po Islandię. Cytowany przez Kłoczowskiego współczesny angielski historyk Robert I. Moore mówi wręcz o "pierwszej rewolucji europejskiej" rozpoczętej w wieku X i trwającej do wieku XIII, stawiając tezę, że ona właśnie jest "na dobre i na złe wydarzeniem centralnym nie tylko dla historii europejskiej, ale dla nowożytnej historii świata".

*

Kłoczowski zajął się w swym wielkim dziele jednym z kluczowych aspektów tej "rewolucji", jaką był rozwój wspólnot chrześcijańskich. "Skupimy uwagę - napisał we wprowadzeniu do pierwszego wydania - na tych chrześcijanach, którzy pragnęli prowadzić życie religijne bardziej intensywne i świadome, realizując możliwie dosłownie rady ewangeliczne. Ludzie ci wiązali się w grupy, przyjmujące w różnych okresach historii chrześcijaństwa kształty bardzo różnorodne". Badacz analizuje z jednej strony świat wartości, na jakich opierały się powstające wspólnoty, z drugiej zaś - ich organizację i sposób działania oraz rolę, jaką odegrały w przemianach ówczesnego społeczeństwa.

"Spojrzenie na wspólnoty chrześcijańskie w średniowiecznej Europie od strony ich wewnętrznego życia religijnego oraz od strony życia społecznego dało książkę nowatorską, ciekawą i pouczającą - pisze prof. Bronisław Geremek. - Myśl historyczna, która legła u podstaw tego zamierzenia, znajduje nowy wymiar w chwili obecnej, gdy problemem naszego czasu staje się pytanie o duchowe dziedzictwo Europy". Istotnie, trudno sobie wyobrazić lepszy czas na przypomnienie dzieła prof. Kłoczowskiego. Nie jest to zresztą zwykłe wznowienie, ale nowa, zmieniona i uaktualniona wersja pracy opublikowanej po raz pierwszy 1963 roku w wydawnictwie Znak.

Zachowuje ona trzyczęściowy układ pierwowzoru. Część pierwsza kreśli ogólny zarys przemian społeczności chrześcijańskiej od jej początków w starożytności po wiek X, oraz dzieje monastycyzmu chrześcijańskiego w pierwszym tysiącleciu: od początków chrześcijańskiego życia mniszego na Wschodzie, poprzez jego przeszczepienie na Zachód, dzieło św. Benedykta i mnichów irlandzkich, po apogeum w okresie karolińskim. Monastycyzm karolińsko-benedyktyński przetrwał rozkład monarchii Karola Wielkiego i mimo zniszczeń, trudności i przejawów wewnętrznego rozprzężenia wykazał ogromną żywotność, siłę i zdolność do odnowy. Symbolem tej odnowy w wieku X stało się wielkie opactwo w Cluny.

"Burgundzkie Cluny od 910 roku wykształciło w ciągu kilku pokoleń ogromny organizm zakonny, obejmujący setki placówek pod władzą opata, zależny w zasadzie wprost od papieża" - pisze Kłoczowski, podkreślając równocześnie znaczenie innego nurtu, tzw. reformy lotaryńskiej, opierającej się, inaczej niż w ruchu kluniackim, na bliskiej współpracy z biskupami i miejscową władzą świecką.

*

Centralna, najważniejsza część książki poświęcona jest "chrześcijaństwu powstającej Europy", czyli epoce owej - wedle terminologii Moore'a - "rewolucji" oraz zakonom i innym formom życia wspólnego, jakie w wielkiej liczbie zaczęły wtedy powstawać. Kameduli, walombrozjanie, kartuzi, następnie cystersi, których klasztory szybko pokryły gęstą siecią całą niemal Europę, a także kanonicy regularni, rozmaite bractwa religijne, zakony szpitalnicze i rycerskie, nie wspominając o żeńskim ruchu zakonnym czy fenomenie rekluzji (w Rzymie w roku 1320 było 260 kobiet-pustelnic!) - wszystkie te zjawiska składają się na obraz zdumiewający różnorodnością i dynamizmem.

Miejsce szczególne zajmują w nim dwa wielkie zakony żebracze założone już w wieku XIII - czyli dominikanie i franciszkanie. Im właśnie oraz postaciom ich wielkich założycieli, Dominikowi Guzmanowi i Franciszkowi z Asyżu, poświęca autor najwięcej uwagi. Bowiem ruch mendykancki odegrał wyjątkową rolę w historii Kościoła i Europy. "Swoiście, ale jakże mocno związany z krystalizującymi się w tym samym czasie uniwersytetami i z miastami w pełnym rozwoju, poprzez sieć zwartej organizacji objął cały obszar łacińskiego kręgu cywilizacyjnego w stopniu dotąd niespotykanym, przyczyniając się w bardzo zasadniczy sposób do jego integracji religijno-kulturowej" - podkreśla Kłoczowski.

*

"W bardzo ważnym okresie obejmującym XIV i XV stulecie, niesłychanie złożonym i rozmaicie również ocenianym, zależnie od punktu widzenia: jako jesień średniowiecza bądź narodziny renesansu, w tym czasie przełomu splatającym elementy "starego" i "nowego", zachodzą przemiany najwyższej wagi także dla historii religijnej Europy i historii jej zakonnych wspólnot" - zauważa autor, wprowadzając do trzeciej i ostatniej części książki. Opisuje ona wieki XIV i XV, epokę sprzeczności i kontrastów: z jednej strony kryzys instytucji Kościoła, od papiestwa poczynając ("niewola awiniońska", następnie zaś wielka schizma zachodnia, kiedy to "dwóch, a nawet trzech papieży wzajemnie się wyklinało na oczach zdezorientowanego i głęboko zgorszonego świata chrześcijańskiego"), z drugiej - niezwykły wzrost indywidualnej pobożności ("intensywne życie religijne wyszło ostatecznie w XIV i XV wieku z klasztorów i rozlało się wieloma szerokimi strumieniami w całym dosłownie chrześcijaństwie zachodnim"). Kryzys życia wspólnotowego - i kolejna fala reform zakonnych, zmierzających do przywrócenia pierwotnej, surowej reguły ("w porównaniu z tym, co działo się w XI, XII czy XIII stuleciu - pisze Kłoczowski - można by wręcz mówić o nowej fali zakonotwórczej"). A także wielka akcja edukacyjna, prowadzona zwłaszcza przez kaznodziei z zakonów żebrzących.

Nawrót do surowości pierwotnej obserwancji stwarzał oczywiście płaszczyznę starcia z rodzącą się kulturą humanistyczną. Jednak - podkreśla znów Kłoczowski - unikać należy oceniania przeszłości wedle uproszczonych, ahistorycznych schematów. Znakomitym przykładem, jak bardzo okazują się one nieprzydatne, jest sukces Hieronima Savonaroli, "reformatora w stylu średniowiecznych mnichów-proroków", w samej kolebce i centrum włoskiego humanizmu renesansowego, czyli w XV-wiecznej Florencji. Savonarola wdzięcznych słuchaczy znalazł przecież nie tylko w masach porwanych jego płomienną retoryką, ale i wśród najwybitniejszych przedstawicieli renesansu (Botticelli!).

*

Reformy - przypomina autor - przeprowadzali "konkretni, żywi ludzie, ukształtowani przez rzeczywistość historyczną swoich czasów i ta rzeczywistość odcisnęła się z całą wyrazistością na ich dążeniach, ideałach i dokonaniach". Dzięki takiemu podejściu poruszając tematy drażliwe - jak choćby udział zakonów żebrzących, dominikanów i franciszkanów, w inkwizycji - unika zarówno apologetyki, jak i ferowania łatwych ocen, oderwanych od historycznego i społecznego tła. I podobnie jest w całej jego książce.

"Historia wspólnot zakonnych - czytamy w zakończeniu - wolno powiedzieć: historia wolontariatu chrześcijańskiego, ludzi angażujących się z wolnego wyboru w realizację modelu życia, w którym wymagania i twarda służba aktualnym potrzebom zajmują tyle miejsca, rzuca jaskrawe światło na całość historii społeczności chrześcijańskich. Uwidacznia w szczególności, by użyć tu biblijnego obrazu, lud Boży w drodze, a więc i zmienność sytuacji i potrzeb, na które stale trzeba szukać nowych odpowiedzi". Ten obraz jest oczywiście nadal aktualny - w tym sensie dzieło uczonego mediewisty opowiadające o pewnym odległym rozdziale historii Kościoła i Europy niesie nauki przydatne i dzisiaj. (Wydawnictwo "W drodze", Poznań 2003, s. 552. W tekście mapy, na końcu bibliografia i indeksy.)

Lektor


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny