adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 29 (2819)
20 lipca 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej
  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Stanisław Lem
  Czesław Miłosz
  Jacek Podsiadło

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet


Notatki


W "Kwartalniku Artystycznym"


W ostatnim "Kwartalniku Artystycznym" (nr1/2003) fragmentom dziennika Białoszewskiego towarzyszy tekst Juliana Kornhausera "Dzienniki poetyckie Mirona Białoszewskiego" - "swoista próba lektury poetyckich dokonań" autora "Mylnych wzruszeń". Kornhauser postępuje w sposób chronologiczny, od kolejnego tomu ku następnemu, z zamiarem pokazania dynamizmu ewolucji języka poetyckiego, artystycznej wizji, tematyki i światopoglądu Białoszewskiego, których efektem jest niepowtarzalność poetyckiej formy w każdym z dziewięciu zbiorów wierszy. "Od ťObrotów rzeczyŤ po ťOstatnie wierszeŤ Białoszewski - jak zauważa Kornhauser - notuje niemal dzień po dniu wydarzenia ze swego, prawie pustelniczego życia". W tomie "Rachunek zachciankowy" język poetycki staje się nadrzędną wartością. Pojawia się charakterystyczna cecha twórczości Białoszewskiego, tj. stwarzanie nowych odmian gatunkowych poezji. O "Mylnych wzruszeniach" krytyk pisze, że "wprowadzają filozofię leżenia", a ich tematem jest "dramat etyczny: jak stać się dobrym? W łóżku, pod kołdrą". Notatki o myciu garów, jeździe autobusem, zatkaniu ubikacji ("Było i było") zbliżają tę poezję do prozy, którą na wiele lat poeta wybierze. Kornhauser podkreśla, że Białoszewski - opisywacz szarej, przyziemnej, biednej rzeczywistości, "nędzy egzystencji w jej metafizycznym wymiarze" znalazł schronienie w nowatorskiej funkcji języka i zmieniających się formach wierszy. "Pamiętał zawsze o języku jako jedynym darze od Boga, któremu można zawierzyć w pełni, a jednocześnie poczuć nad nim przewagę".

"Kwartalnik" przynosi także rozważania Mirosława Dnia pt. "Miedzy wiernością a karą. Zbigniewa Herberta poszukiwanie prawdy egzystencji". Są one poświęcone ukazaniu "zależności pomiędzy karą a wiernością jako istotnymi wyróżnikami herbertowskiej mapy aksjologicznej". Krytyk wskazuje na wieloznaczność kary w twórczości Herberta, przytaczając przede wszystkim fragmenty z "Przesłania Pana Cogito". Kara spada na sprawiedliwego, ale równocześnie okazuje się jego nagrodą, jest ostateczna i przynosi fizyczną eliminację. Przychodzi od ludzi, aczkolwiek jej egzekutor jest anonimowy, w przeciwieństwie do swojej ofiary, jaką jest konkretny człowiek. Dotyka człowieka wiernego wartościom - konsekwencją trwania przy nich jest zgoda na odrzucenie, a w efekcie śmierć. Wierność, pisze Dzień, "nie potrzebuje (...) żadnego innego potwierdzenia swojej ważności poza osobistym świadectwem, poza kategorycznym imperatywem, aby po prostu być wiernym, iść".

Zaprzeczeniem wierności jest zdrada. Herbert wierność podniósł "do rangi centralnej powinności, jaka staje przed człowiekiem XX wieku",i uczynił główną "kategorią kształtu swojego bycia w tym świecie". Każde odstępstwo od przyjętych zobowiązań moralnych w tym zakresie okazuje się dla poety traumatycznym doświadczeniem, a "ostateczną instancją oskarżającą człowieka" jest jego sumienie. Mirosław Dzień zauważa, że poeta nie szuka usprawiedliwień, "stawia sobie samemu poprzeczkę na najwyższym z możliwych poziomów wystukując suchy poemat moralisty, którego streszczenie czerpie z samej Ewangelii".

Autor zwraca uwagę, że Herbert wierność stawia po stronie wartości przegranych. Szukając uzasadnienia dla trwania przy niej poeta przywołuje mit, funkcjonujący w zbiorowej tradycji, ale dopiero dokonując jej absolutyzacji, aksjologicznego przesunięcia poza wymiar doczesny odnajduje uzasadnienie w niej samej. "Wierność nabiera zatem cech eschatologicznych, jest ostatecznym uzasadnieniem bytu człowieka, jest jego definitywnym uprawomocnieniem". Podsumowując Mirosław Dzień pisze: "sfera aksjologiczna, a dokładniej rzecz biorąc wymiar etyczny, posiada decydujący wpływ na ludzką egzystencję. To tutaj Herbert raz jeszcze wraca do wartości, którym zawsze chciał być wierny; tutaj na nowo odczytujemy echo >>Kołatki<<, w którym dokonuje fundamentalnego wyboru moralnego, godząc się na drogę sokratejską i stawiając przed oczyma nieludzką wierność, jako zwieńczenie mowy >>tak - tak<< i >>nie - nie<< (...) aby w końcu doświadczenie egzystencjalne mogło transcendować poza próg śmierci (...), by wierność została nagrodzona w innym wymiarze bytu".

(m)


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny