adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 29 (2819)
20 lipca 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej
  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Stanisław Lem
  Czesław Miłosz
  Jacek Podsiadło

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet



Wiersze

Zbigniew Silski


Ciało

Mózg

Najgorętszy punkt na energetycznej mapie naszego ciała. Jakby ktoś właśnie tam rozpalił ogień. Tak jak każdy płomień karmi się czystym tlenem. Pochłania łapczywie trzecią część każdego naszego oddechu. Niesiemy ze sobą jego ciepło i światło.

Krew

Wypływa z kości, tak jak górskie źródło z kamienia. Jest strumykiem chłodnego ognia. Podsyca tlenem płomień przemiany energii w naszym ciele. Tylko kolor zdradza jej prawdziwą naturę.

Kropla krwi - wersja liryczna

Co trzy minuty gości w samym sercu - to chyba jakieś głębsze uczucie.

Włosy i paznokcie

Są martwe, chociaż dokładamy tylu starań do ich pielęgnacji. To tylko martwy naskórek. Nasza skóra przez cały czas umiera - łuszczy się i opada z nas jak popiół. Ten kurz osiada jak całun na meblach, dywanach i ramach obrazów.

Spadanie we śnie

To pamiątka po małpach. Nocą spadały z drzew. Odziedziczyliśmy po nich wszystko - także i sny.

Mitochondria

Małe zwierzątka zamieszkujące w komórkach naszego ciała. To one pierwsze nauczyły się spalać pokarm w tlenie, zamiast poddawać go powolnej fermentacji. Mitochondria przeprowadziły nas z wody do świata powietrza i ognia.

Robert o kamieniach nerkowych

Każdy ma swojego Syzyfa, który toczy w nim kamień.

Ciało
"W tym życiu tysiąc ukrywa się śmierci"
William Szekspir

Trzeba je stwarzać każdego dnia od nowa. To zajęcie tylko dla bardzo cierpliwego boga. Komórki naszej skóry, jelit i krwi przez cały czas obumierają i rodzą się na powrót - wiecznie młode. Nad każdym z nas unosi się anioł, który wciąż od początku przepisuje tę samą księgę. Całe niebo jest jak klasztorna biblioteka u ojców benedyktynów.

Łąki i ogrody

Źdźbło trawy

Jest ulepione ze światła - jak jakaś mała gwiazda o widmie świetlnym przesuniętym ku zieleni.

Drzewo

Jeszcze jedno imię Słońca.

Rośliny

One wcale nie muszą się starać, nie muszą wędrować, nie muszą walczyć. Natura obdarowała je potrojonym zestawem genów. To tak, jakby pod wspólną korą mieszkało kilka drzew. Któreś z nich zawsze przetrwa. Tam w środku jest jeszcze jeden las.

Drzewa

Chodzą na długie, samotne spacery wokół Słońca - po wydeptanej eliptycznej ścieżce. Po drodze gubią liście i nasiona.

Rośliny

Zwyczajni zjadacze słońca. Każde jabłko czy ziarno pszenicy to jego jasny kęs. Powinny parzyć.
- różo, różo dlaczego masz takie duże liście, pyta słońce
- po to, żeby cię zjeść.

Rośliny

Posłańcy Trzeciego Dnia Stworzenia. Od początku otaczają nas cichą opieką, jak anioły stróże. Są naszym Rajskim Ogrodem i naszą manną. To prezent z cukru i światła od samego Stwórcy.

Sekwoje

Czekają na ogień tak jak inne drzewa na deszcz. Dopiero w jego płomieniach otwierają szyszki. Ich nasiona spadają na samo dno piekła.

Drzewo

Zwalony na ziemię pień rozkłada się kilkaset lat - prawie tyle samo, ile rośnie. Jest kamieniem ulepionym bez ziarna piasku - z samego powietrza, wody i słońca.

Róża

Stroi się dla pszczoły. W tych zalotach nie ma jednak ani cienia uczucia. Róża kocha tylko różę i urodzi różę, a nie pszczołę.

Ludzie i rośliny

Wymieniamy się oddechami. Każdy z nas ma swoje drzewo, które czuwa nad nim cierpliwie, wydychając tlen.

Zbigniew Silski (1958) - ukończył studia filozoficzne na Uniwersytecie Wrocławskim, wydał tom "Bajki" (1984). Powyżej publikujemy fragmenty tomu "Kamienie, owady i gwiazdy", na który autor poszukuje wydawcy (kontakt: bwmo@xl.wp.pl).


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny