dotb.gif

„TP”, Nr 29 (2819), 20 lipca 2003, http://www.tygodnik.com.pl/tp/2819/kraj05.php

Srebrenica: pogrzeb ofiar

Cmentarz przy drodze

Wojciech Tochman


"Niech nigdy, nigdzie i nikomu nie powtórzy się Srebrenica" - na polach w Potoczarach mówił reis-l-ulema, najwyższy duchowny bośniackich muzułmanów. W piątek 11 lipca bliscy pochowali tu 282 zidentyfikowane ofiary rzezi z 1995 roku. Wtedy - także upalnego 11 lipca - siły serbskie spędziły do Potoczar ok. 20 tysięcy mieszkańców pobliskiej Srebrenicy, których wcześniej przez trzy lata oblegały. Bez sprzeciwu stacjonujących tu holenderskich oddziałów ONZ oddzieliły mężczyzn od kobiet i dzieci. Kobiety i dzieci wygnano, a mężczyzn i nastoletnich chłopców - było ich co najmniej siedem tysięcy - zamordowano i zakopano w wielu masowych mogiłach. Do dziś w okolicy trwają ich ekshumacje.

Każda ze zidentyfikowanych ofiar ma swój grób na cmentarzu powstającym w miejscu tragedii. Dziś to Republika Serbska Bośni i Hercegowiny, mieszkają tutaj Serbowie.

W ubiegły piątek do Potoczar przyjechalo ok. 15 tysięcy żałobników. Ich uroczystość tutejsi Serbowie zignorowali: kosili trawę, bili świnie, murowali domy. Ale grobów pomordowanych muzułmanów będzie w Potoczarach coraz więcej (na identyfikację wciąż czeka ponad sześć tysięcy ciał), cmentarz przy drodze będzie coraz większy. Aby wjechać do Srebrenicy trudno na niego nie spojrzeć. Kiedy zrobią to dzisiejsi mieszkańcy miasteczka? Kiedy Serbowie wydadzą Trybunałowi w Hadze odpowiedzialnych za tę (i wiele innych) zbrodnię swych ówczesnych przywódców, Ratko Mladicia i Radovana Karadzicia?

Wojciech Tochman jest dziennikarzem "Gazety Wyborczej". Wraz z Jerzym Gumowskim opublikował książkę "Jakbyś kamień jadła" - owoc reporterskiej podróży po powojennej Bośni.

© 2003 Tygodnik Powszechny. Kontakt: redakcja@tygodnik.com.pl