adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 28 (2818)
13 lipca 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej
  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Stanisław Lem
  Czesław Miłosz
  Jacek Podsiadło

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet

15. Niedziela Zwykła


Ewangelizacja

Ks. Jan Słomka


Wezwanie do nowej ewangelizacji - czyli reewangelizacji - w ostatnich latach często pojawia się w wypowiedziach kościelnych. Wprowadził je w obieg Jan Paweł II, pisząc w encyklice "Redemptoris Missio" o nowej ewangelizacji jako czymś różnym zarówno od misji w tradycyjnym rozumieniu, jak i od zwyczajnego duszpasterstwa. Potrzebna jest ona zwłaszcza w krajach o chrześcijaństwie dawnej daty, gdzie całe grupy ochrzczonych utraciły żywy sens wiary albo wprost nie uważają się już za członków Kościoła, prowadząc życie dalekie od Chrystusa i od Jego Ewangelii (RM 33).

Jezus rozesłał swoich uczniów, aby ewangelizowali i dał im znane wskazówki. Między innymi polecił, aby, jeśli ich gdzie nie przyjmą, odchodząc "strząsnęli proch z nóg, na świadectwo dla nich". To brzmi groźnie, ale wskazuje na pewną istotną cechę ewangelizacji. Nie może się ona dokonywać na siłę. Jeśli nie słuchają, trudno, idzie się gdzie indziej.

Akwizytor chce sprzedać towar, wobec tego wyrzucony drzwiami wchodzi oknem, bo wie, że w końcu znajdzie słaby punkt ofiary i skusi ją na zakup. Reklama działa na tej samej zasadzie. Choć niechciana, czasem znienawidzona, jednak w końcu skutkuje. Można czasem spotkać się z próbami wykorzystania tych niezwykle skutecznych mechanizmów do głoszenia Ewangelii, czyli po prostu z próbami akwizycji czy "robienia reklamy" Pana Boga. Z drugiej strony, kto ma władzę, może "przymusić do wejścia". Były już w historii Kościoła takie interpretacje tych ewangelicznych słów z przypowieści o gospodarzu zapraszającym na ucztę, które odczytywały je jako wskazówkę do nawracania przy użyciu siły politycznej i militarnej. Oczywiście chodziło o to, aby za wszelką cenę uchronić ludzi od kary piekła.

Nowa ewangelizacja musi wyciągnąć wnioski z tych historycznych i współczesnych doświadczeń. Głoszenie Ewangelii to nie jest reklama Dobrej Nowiny ani straszenie Panem Bogiem. Ale wyrzeczenie się takich sposobów oznacza pogodzenie się z brakiem najwyższej skuteczności. Taka pozorna rezygnacja jest, paradoksalnie, znakiem nadziei i wiary w to, że Bóg troszczy się o cały świat i nieustannie prowadzi Swój Kościół. W końcu wierzymy, że to Chrystus jest pierwszym Ewangelizatorem, a Duch Święty jest głównym sprawcą skuteczności misji. Do nas należy "tylko" głoszenie Ewangelii tam, gdzie jest to możliwe i tak, jak potrafimy.


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny