dotb.gif

„TP”, Nr 28 (2818), 13 lipca 2003, http://www.tygodnik.com.pl/tp/2818/religia02.php


Lipcowy numer "Znaku"

Chrześcijanin idzie na wojnę


Zanim amerykańscy marines przekroczyli granicę z Irakiem, między chrześcijanami już toczył się spór, czy wojnę tę będzie można uznać za sprawiedliwą. Padały też pytania o stosunek Kościoła i chrześcijan do wojny w ogóle. Kiedy nad Eufratem zamilkły działa, dyskusja toczy się dalej - m.in. na łamach najnowszego, lipcowego numeru "Znaku".

W trzech pytaniach miesięcznikowej ankiety udało się zawrzeć kluczowe dylematy, które na nowo postawiła przed chrześcijanami wojna w Iraku: 1. Czy chrześcijanin może mieć udział w zabijaniu? A jeśli tak, kiedy jest to dozwolone? 2. Czy pojęcie "wojny sprawiedliwej" da się wywieść z Dobrej Nowiny, czy też jest wytworem kultury, która stępiła ewangeliczny radykalizm? 3. Czy zbrojne zaangażowanie w wojnę może być przejawem miłości-caritas? Jeśli nie, to czy istnieją racje, które są nadrzędne wobec nakazu miłości nieprzyjaciół i przykazania "nie zabijaj"?

Odpowiedzi udzielają Bogdan de Barbaro, Halina Bortnowska, Chantal Millon-Delsol, Józefa Hennelowa, Nikolaus Lobkowicz, Jakub Lubelski, Andrea Riccardi i Zbigniew Stawrowski. O moralne uzasadnienie uderzenia na Irak spierają się Richard John Neuhaus (współpracownik Martina Luthera Kinga, przez ponad 30 lat luterański pastor, od 1991 r. - katolicki ksiądz) i Karol Tarnowski. Piotr Dardziński, podobnie jak Neuhaus, broni tezy, że amerykańską interwencję można usprawiedliwić w świetle nauki Kościoła. Redaktor prowadzący zlikwidowanego niedawno "Azymutu" konstatuje: "Wojna, w której antyamerykańskie demonstracje w Iraku są jej największym sukcesem, oznaczają bowiem wolność wyrażania opinii oraz - miejmy nadzieję - początek ładu, pokoju i dobrobytu, który jeszcze długo budować będą Irakijczycy, a do którego już powrócił amerykański żołnierz: odbita z niewoli irackiej, 19-letnia wolna Amerykanka. Jak wielu innych amerykańskich żołnierzy wróciła zapewne z poczuciem, że zrobiła dla innych coś dobrego". Ks. Grzegorz Ryś przypomina dzieje "świętych wojen", zaś Adam Workowski wybiega w przyszłość - i zastanawia się, czy w erze terroryzmu tradycyjnie rozumiane kryterium sprawiedliwości wojny da się zastosować do współczesnych konfliktów. Może nadeszła pora, by zreformować teorię "wojny sprawiedliwej"?

MZ

© 2003 Tygodnik Powszechny. Kontakt: redakcja@tygodnik.com.pl