dotb.gif

„TP”, Nr 28 (2818), 13 lipca 2003, http://www.tygodnik.com.pl/tp/2818/religia01.php


Nowy arcybiskup w targanym skandalami Bostonie

"Odbuduj mój Kościół"

Ks. Adam Boniecki


Po trwającym pół roku wakacie Jan Paweł II mianował nowego arcybiskupa Bostonu. 59-letni Sean Patrick O'Malley ma przed sobą trudne zadanie: przed kilkunastoma miesiącami archidiecezją wstrząsnęła fala skandali seksualnych. W sądach czeka pół tysiąca pozwów, które złożyli adwokaci nieletnich ofiar molestowania przez duchownych.

W grudniu zeszłego roku poprzednik abpa O'Malleya w Bostonie, kard. Bernard Law podał się do dymisji, gdy dziennikarze ujawnili, że tuszował przypadki pedofilii wśród podległych mu księży. Nominację O'Malleya bostońska prasa przyjęła entuzjastycznie, pisząc o "błysku geniuszu" Jana Pawła II. W dwóch poprzednich kierowanych przez siebie amerykańskich diecezjach kapucyn prowadził zdecydowaną politykę wobec księży-pedofilów: podejrzanych natychmiast odsuwano od pracy duszpasterskiej, a diecezje ściśle współpracowały z policją i opiekowały się poszkodowanymi.

Już w pierwszym dniu pełnienia nowych obowiązków O'Malley spotkał się z ofiarami molestowania. "To ważny gest, aby pokazać, że zdajemy sobie sprawę ze skali problemów i że chcemy dotrzeć do ofiar, aby usłyszeć, jak osobiście oceniają obecną sytuację" - tłumaczył później w jednym z wywiadów. Arcybiskup zobowiązał się, że porozmawia z każdym poszkodowanym przez księży, kto tylko zechce się z nim spotkać.

Metropolita zorganizował też konferencję prasową, na której wygłosił oświadczenie. "Niszczące skutki wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych zraniły nas wszystkich, począwszy od ofiar i ich rodzin, które cierpią w wyniku szkodliwych następstw tych nadużyć. Cały Kościół odczuwa ból z powodu tego skandalu i pragnie ulżyć rodzinom i wspólnotom wstrząśniętym tymi smutnymi wydarzeniami oraz niewłaściwym traktowaniem tych sytuacji przez władze kościelne" - mówił arcybiskup, ubrany w kapucyński habit i sandały. Zapowiedział wypłatę odszkodowań, zaznaczając jednak: "Dotychczas zawsze powtarzałem diecezjalnym prawnikom, że odszkodowań nie należy traktować jako pieniędzy wypłacanych w celu wyciszenia skandalu czy na skutek wymuszenia przez ofiary - te pieniądze są słusznym zadośćuczynieniem dla tych, którzy poważnie ucierpieli z rąk księży. Nawet gdy przekonywano mnie, że nie ma obowiązku prawnego, zawsze odpowiadałem, że jeśli istnieje zobowiązanie moralne, wtedy musimy stanąć na wysokości zadania. Życie ludzkie jest o wiele ważniejsze niż pieniądze".

Na pytanie dziennikarzy, dlaczego dotychczas Kościół nie postępował w odpowiedni sposób z przypadkami pedofilii wśród duchownych, O'Malley odpowiedział, że brakowało świadomości, jak "głęboką krzywdę" wyrządzają ofiarom takie incydenty, a pedofilię traktowano raczej jako "moralną słabość" niż chorobę.

Arcybiskup zwrócił się też do duchownych i świeckich z diecezji. Księży zapewnił, że "jest ich bratem" i sam także "przeżywał radości i smutki bycia księdzem". W trudnym dla diecezji okresie poprosił duchownych, aby "współpracowali, wspierali się nawzajem (...) Cała wspólnota katolicka chce księży świętych, księży szczęśliwych, księży ciężko pracujących. Zaczerpnijcie siły z tajemnic, które celebrujecie, z waszego ludu, z komunii z waszym arcybiskupem i waszymi współbraćmi w kapłaństwie". Metropolita podziękował wiernym, "którzy trwali przy Kościele w tych ciężkich czasach, z oddaniem chodzili na Msze i wspierali Kościół oraz własnym życiem dawali świadectwo wierze katolickiej". Zwrócił się też do tych, którzy odeszli od Kościoła: "Nie wylewajcie dziecka z kąpielą. W takich czasach jak obecne potrzebujemy współdziałać razem jako Kościół". Na koniec metropolita zaapelował: "Zwracam się do was, katolicy z Bostonu, słowami Jezusa, które zainspirowały św. Franciszka: "Odbuduj mój Kościół!"".

Abp O'Malley urodził się w 1944 r. w Lakewood (Ohio). W 1970 r. przyjął święcenia kapłańskie w zakonie kapucynów. Obronił doktorat z literatury hiszpańskiej i portugalskiej na Uniwersytecie Katolickim w Waszyngtonie, gdzie wykładał w latach 1969-73. W stolicy USA pracował też w duszpasterstwie hiszpańskojęzycznym. W 1984 r. Jan Paweł II mianował go koadiutorem, a następnie ordynariuszem w diecezji St. Thomas na Wyspach Dziewiczych. Osiem lat później został biskupem Fall River w stanie Massachusetts, a przed rokiem - diecezji Palm Beach na Florydzie. W listopadzie 2000 r. biskupi wybrali go na przewodniczącego Komitetu ds. Życia Konsekrowanego przy Episkopacie USA. Abp O'Malley biegle włada hiszpańskim i portugalskim, mówi również po włosku, niemiecku i francusku. Co dwa lata uczy się nowego języka; słabo zna polski.

MZ

© 2003 Tygodnik Powszechny. Kontakt: redakcja@tygodnik.com.pl