adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 27 (2817)
6 lipca 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej

  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Stanisław Lem
  Czesław Miłosz
  Jacek Podsiadło

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet

Wśród książek

Lektor

Lem po raz pierwszy: spór ze światem


Stanisław Lem: DYLEMATY - nowa książka autora "Okamgnienia" przynosi ułożony tematycznie wybór jego publicystyki z minionego dziesięciolecia, przede wszystkim z lat 2000-2002. Tematy zasadnicze czytelnicy "Tygodnika" znają na ogół z ostatniej strony naszego pisma; sporządźmy tutaj zwięzły ich przegląd.

A więc: kolejne odsłony w politycznym teatrze świata i straszliwa lekcja 11 września ("wtórne echa tej zbrodni trwają i będą trwały - pisał Lem zaraz po zamachu na Manhattan - i nie ograniczą się do kondolencji, nabożeństw żałobnych i wyrazów sympatii dla Ameryki"). Przemiany świadomości społecznej, których znakiem jest sukces programów w rodzaju Wielkiego Brata. "Rozkosze postmodernizmu" w kulturze, jej ohydna komercjalizacja i rozmaite aberracje sztuki współczesnej ("stare nocniki, nawleczone na dłuuugi słup telegraficzny, z postumentem jako szafą grającą, której korba wetknięta być musi w zadek sowy"...), jako zaś antidotum - n-ta lektura "magika i uwodziciela" Sienkiewicza. Dylematy energetyki i powrót do łask atomu. Niespodziewane skutki uboczne globalizacji, polegające na ekspansji agresywnych gatunków roślin i zwierząt. Pułapki prognozowania przyszłości ("szczególną uciechą napawa fakt, że w roku 1899 Charles Duell, zawiadujący Federalnym Urzędem Patentowym, zaproponował, ażeby ten urząd zamknąć, ponieważ zostało już wynalezione wszystko, co mogło być wynalezione") i motywowane chęcią zdobycia sławy oszustwa naukowe. Wreszcie, last but not least, cywilizacyjne "nowe fronty", takie jak internet, inżynieria genetyczna i możliwość poddania człowieka kontroli mikrosystemów.
"Książka niniejsza nie może spodobać się wszystkim - jak każda, która bierze na męki aktualnego "ducha epoki", drwi zeń lub zadaje mu kłopotliwe pytania - pisze Jerzy Jarzębski. - Autor przychodzi do nas ze świata kultury rządzonej przez uniwersalny Rozum i prawidła moralne, kultury zhierarchizowanej i na wiele sposobów uporządkowanej, kultury, w której elity różniły się czymś istotnym od mas, a masy elitarność - nolens volens - akceptowały, kultury, w której istniała sfera sacrum i strefy obłożone mniej lub bardziej rygorystycznym tabu, kultury wreszcie, w której instancją nadrzędną rządzącą postępowaniem była etyka, oddzielająca to, co szlachetne, od tego, co obrzydliwe, podłe i godne potępienia". Stąd alergiczne wręcz reakcje pisarza na niektóre aspekty ponowoczesności, wstręt wobec rozmywania hierarchii, detabuizacji i naruszania czy wręcz negowania reguł etycznych - także w ukochanej przez niego nauce.
Spór z cywilizacją współczesną, jaki w swojej publicystyce Lem prowadzi, jest jednak równocześnie świadectwem jego niesłabnącego zaangażowania, jego wytrwałej obecności. "Sceptyczny i zgryźliwy Pan Cogito", jak go nazywa Jarzębski, mimo ponawianych wielokrotnie deklaracji nie odwrócił się przecież od świata, choć spogląda nań z rezerwą, a często i z nietajoną abominacją. I - jako jeden z niewielu u nas, jeśli nie jedyny - nie rezygnuje z prób całościowego oglądu i diagnozy zjawisk składających się na kolejny etap cywilizacyjnej przemiany.
(Wydawnictwo Literackie, Kraków 2003, s. 290. Posłowie: Jerzy Jarzębski.)

Lem po raz drugi: w kosmosie literatury

Stanisław Lem: MÓJ POGLĄD NA LITERATURĘ. ROZPRAWY I SZKICE - podstawą tej książki, stanowiącej kolejny, dwudziesty czwarty już tom "Dzieł zebranych" Lema, są "Rozprawy i szkice" z 1975 roku. "Z edycji pierwszej - tłumaczy w posłowiu Jerzy Jarzębski - pozostał trójdzielny układ, w którym pierwsza część poświęcona jest zagadnieniom teoretycznoliterackim, druga - omówieniom wybranych dzieł prozy, trzecia - nauce i technologii". Wewnątrz zaszły jednak znaczne zmiany, dodano nowe pozycje, ubyły inne. Z części ostatniej autor usunął ich aż pięć, dodał zaś tylko jedną: znajdują się tu teraz dwie wypowiedzi Lema dotyczące "Summy technologicznej" - drukowane w "Studiach Filozoficznych" w 1965 roku posłowie do dyskusji nad tą książką i pochodzący z 1991 roku szkic "W trzydzieści lat później" - oraz rozprawka "O poznaniu pozazmysłowym". W rezultacie kolejny tom "Dzieł" w zasadniczym zrębie traktuje, zgodnie z nowym tytułem, o literaturze.

Tytuł ów wzięty został z tekstu dosyć nietypowego, bo pisanego "na raty": najpierw był list napisany w grudniu 1977 na zaproszenie PAN-owskiego Komitetu Badań i Prognoz "Polska 2000", następnie jego fragmenty wcielone zostały do artykułu opublikowanego po Sierpniu 1980 w "Polityce", artykuł zaś - przedrukowany po dziesięciu latach w "Tekstach Drugich" z zamówionym przez redakcję autorskim komentarzem. Ten trójwarstwowy tort przynosi dynamiczną diagnozę stanu kultury czasów schyłku PRL, a zarazem Lemowe credo dotyczące funkcji literatury: "Nie ma takich spraw, narodowych ani światowych, które nic nie obchodzą literatury. Jej obowiązkiem jest zwracać się ku przeszłości, teraźniejszości i przyszłości... Literatura jest zwornikiem życia duchowego, gwarantem zachowania etnicznej tożsamości i szczególnym narzędziem poznania. Dlatego zagrożenie jej rozwoju jest czymś większym od uszkodzenia ewolucji prądów artystycznych".
A co znajdziemy obok? W części pierwszej: batalie polemiczne z literaturoznawstwem lat 60. i 70., sięgającym po aparaturę pojęciową antropologii strukturalnej (jak Todorov), semiotyki czy logiki matematycznej i w imię ścisłości analiz redukującym przedmiot swych badań. Jest tu także, napisany już po "Rozprawach..." i publikowany w "Tekstach" szkic "Markiz w grafie". Łącząc teorię literatury z teorią gier Lem tworzy w nim model teoretyczny fantastyki, w którym abstrakcyjnie określone parametry nowego gatunku, "antybaśni", okazują się opisem cech dzieła realnie istniejącego - dzieła markiza de Sade. Teksty wyżej wspomniane stanowią jakby ciąg dalszy pracy wznowionej już w "Dziełach zebranych", mianowicie "Filozofii przypadku". Publikowany po raz pierwszy w Polsce esej "Science fiction: beznadziejny przypadek - z wyjątkami" stanowi z kolei rozwinięcie jednego z rozdziałów "Fantastyki i futurologii".
I jeszcze część środkowa, a w niej polemika z książką Cata-Mackiewicza o Dostojewskim, też krytykowaną za redukcjonizm i uproszczenia interpretacyjne, fascynujące rozbiory krytyczne "Lolity" Nabokova i "Dziecka przez ptaka przyniesionego" Kijowskiego oraz przedmowy i posłowia: do "Torpedy czasu" Słonimskiego, "Wojny światów" Wellsa, "Ubika" Philipa Dicka, wyboru opowiadań Grabińskiego i dwóch powieści braci Strugackich. Książki Dicka, Grabińskiego i Strugackich ukazały się w połowie lat 70. w serii "Stanisław Lem poleca", która zakończyła przedwcześnie żywot z przyczyn politycznych. Gdy bowiem nazwisko Stanisława Barańczaka, wówczas już członka Komitetu Obrony Robotników, a zarazem tłumacza kolejnego tomu serii, czyli powieści Ursuli Le Guin, okazało się niecenzuralne, Lem zerwał w proteście współpracę z wydawcą i do pomysłu serii już nie powrócił. Wielka szkoda, mielibyśmy bowiem, jak pisze Jarzębski, "jedyną w swoim rodzaju bibliotekę arcydzieł fantastyki - i arcydzielnych do niej komentarzy", a tak pozostał jedynie jej zalążek. Lem jako czytelnik i krytyk jest bowiem "jak mało kto świadom tajników warsztatu, świadom zarazem, jak w formie utworu odbija się jego przesłanie intelektualne, diagnoza świata".
Pisarz pozwala nam też wejrzeć w warsztat własny, publikując autokomentarz do pracy nad ukończoną w marcu 1981 powieścią "Wizja lokalna". Stanowi on dopełnienie wielopłaszczyznowej całości, jaką jest wydana teraz książka: całości, w której zasadnicze przesłanie, odnoszące się nie tylko do literatury, ale i do obowiązków spoczywających na ludzkim intelekcie, rozpisane zostało na wiele przykładów szczegółowych.
(Wydawnictwo Literackie, Kraków 2003, s. 510. Posłowie: Jerzy Jarzębski, przekłady tekstów niemieckich: Elżbieta Kalinowska oraz Anna i Antoni Klubowie.)


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny