dotb.gif

„TP”, Nr 27 (2817), 6 lipca 2003, http://www.tygodnik.com.pl/tp/2817/kultura04.php


Doktorat honoris causa UJ dla prof. Władysława Stróżewskiego

"Co mętne, rozjaśnia..."


"W Polsce jest wielu pracowników uniwersyteckich zajmujących się filozofią (...). Filozofów jednakże zaledwie dziesiątek. Nie mam żadnej wątpliwości, że wśród nich jedno z pierwszych miejsc zajmuje Władysław Stróżewski" - napisała Barbara Skarga.

27 czerwca w auli Collegium Maius profesor Władysław Stróżewski otrzymał godność doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Otrzymał ją za następujące zasługi - by wymienić tylko te, które podano w uchwale Senatu UJ: ogromny dorobek naukowy, pozwalający uznać go za jednego z najwybitniejszych współczesnych polskich filozofów; podejmowanie w sposób twórczy najpoważniejszych zagadnień filozoficznych oraz zagadnień związanych ze sztuką; odwaga i bezkompromisowość w czasach dla niego i kraju trudnych; praca na rzecz społeczności akademickiej; osiągnięcia pedagogiczne, wykłady i seminaria uznawane przez studentów za najważniejsze zajęcia, w jakich uczestniczyli i wykształcenie wielu magistrów i doktorów, dziś często wybitnych profesorów, dla których był wzorem mistrza i nauczyciela.

Wiele z tej okazji o dorobku i zasługach Profesora napisano (opinie przygotowali rektor KUL ks. prof. dr hab. Andrzej Szostek i prof. dr hab. Barbara Skarga z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, laudację wygłosiła prof. dr hab. Beata Szymańska) i powiedziano. Bodaj najwyższa pochwała wyszła spod pióra prof. Skargi: "Stróżewski to, co mętne, rozjaśnia...". W uroczystości uczestniczyli obok Senatu Uniwersyteckiego Arcybiskup Metropolita Krakowa, oboje recenzenci, przedstawiciele Związku Podhalan, do których grona należy nowy Doktor Honorowy, i wielu ludzi nauki, kultury i studentów.

Dla "Tygodnika Powszechnego" to publiczne uznanie wielkości Profesora Stróżewskiego jest szczególnym powodem do radości i szlachetnej dumy. Od lat młodości związany z naszym pismem jako autor i przyjaciel, Władysław Stróżewski pozostaje jednym z ludzi nam najbliższych. Dołączając się do podniosłych gratulacji i życzeń z okazji nadania najwyższej uniwersyteckiej godności, chcemy jeszcze dodać: dzięki za to, że jesteś wiernym i wypróbowanym naszym przyjacielem. Plurimos annos, kochany Władku.

Ks. Adam Boniecki

© 2003 Tygodnik Powszechny. Kontakt: redakcja@tygodnik.com.pl