adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 27 (2817)
6 lipca 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej

  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Stanisław Lem
  Czesław Miłosz
  Jacek Podsiadło

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet




Kobiety w Biblii

Elżbieta Adamiak




Sulamitka


"Jeśliby Bóg nie dał Izraelowi Tory, Pieśń nad pieśniami wystarczyłaby, by władać wszechświatem". Słowa rabina nauczającego w I w. po Chrystusie są charakterystyczne dla pochwalnego tonu komentarzy tej Księgi - jednej z najkrótszych ksiąg Starego Testamentu, będącej poetyckim utworem lirycznym w formie dialogu między oblubienicą i oblubieńcem, w który włącza się chór córek jerozolimskich. Zachwytom, jakie wywołuje Pieśń nad pieśniami, towarzyszy niekiedy pewne zakłopotanie: w Księdze nie pojawia się żaden z istotnych wątków teologii Pierwszego Przymierza. Tematem głównym i niepodzielnym jest miłość dwojga ludzi. Co więcej, wyraża się ją przez mistrzowskie odwołania do odczuć, pragnień, pożądań i zachwytów nad pięknem ludzkiego ciała. Brak też wzmianki o małżeństwie, choć wielu egzegetów widzi w Księdze zbiór pieśni weselnych, później przepracowanych dla ukazania oblubieńczej relacji między Bogiem i Izraelem lub Chrystusem i Kościołem.

Jeszcze większe zdziwienie może budzić drobiazgowa analiza tekstu wykazująca, że w Księdze tej nie tyle mamy do czynienia z równorzędnością kobiety i mężczyzny we wzajemnej miłości, ale przewagą kobiety. To ona jest w poemacie główną postacią. Ze 117 wersetów znakomita większość, z wyjątkiem jedynie ośmiu!, wypowiadana jest przez nią, do niej lub o niej. O kobiecej dominacji świadczy też wielokrotne podkreślanie roli matki, przy całkowitym milczeniu o ojcu (por. Pnp 3, 4. 11; 6, 9; 8, 1. 2). Nawet braci głównej bohaterki określa się jako "synów matki mojej" (1, 6). Analiza treści Pieśni nad pieśniami skłania niektórych komentatorów do opowiedzenia się za kobiecym autorstwem tej Księgi lub przynajmniej jej fragmentów.

Jaki obraz kobiety wyłania się z Pieśni nad pieśniami? Na pewno jest to kobieta opisana w kategoriach ówczesnego ideału piękności: "cała piękna" (4, 7), "najpiękniejsza między niewiastami" (5, 9). Zwyczajem poezji miłosnej tamtych czasów oblubienica (jak i oblubieniec) porównywana jest do różnych rzeczy, zjawisk, roślin i zwierząt. Jest jak "zaprzęg faraona" (1, 9), "jak lilia pośród cierni" (2, 9), jak "gołębica [ukryta] w skalnych szczelinach" (2, 14), jest "ogrodem zamkniętym, zdrojem zapieczętowanym" (4, 12), jest piękna "jak Tirca, powabna jak Jeruzalem" (6, 4), "wysoka jak jutrzenka, piękna jak księżyc, świetlista jako słońce" (6, 10), "podobna do palmy" (7, 8). Księga pełna jest też opisów i porównań poszczególnych części ciała ukochanej (por. np. 4, 1-7; 7, 2-6).

Porównania mówią nie tylko o przyciągającej sile kobiety, ale też o lęku, który może wzbudzać. Oblubieniec mówi do swej przyjaciółki, że jest "groźna jak wojsko uszykowane do boju" (6, 4; por. 6, 10). Innym motywem, rozpoczynającym i kończącym Księgę, jest porównanie kobiety do winnicy. Ona wyznaje: "mojej własnej winnicy strzec nie mogłam" (1, 6), on mówi o niej: "winnica, która do mnie należy" (8, 12) wobec braci nieświadomych dojrzałości siostry i pojawiającego się króla Salomona.
Obraz kobiety w Pieśni nad pieśniami wykracza daleko poza sławiony ideał piękna. Kobietę ukazuje się jako stronę aktywną, podejmującą inicjatywę, kierującą życiem i miłością. "Na mym posłaniu pośród nocy szukałam tego, którego miłuje moja dusza. Szukałam go, ale nie znalazłam. Wstanę więc i obiegnę miasto, ulice i place: będę szukała tego, którego miłuje moja dusza. (...) odnalazłam (...) objęłam go i nie puszczę, dopóki nie wprowadzę go do domu mojej matki, do mieszkania tej, która mnie urodziła" (3, 1-2.4; por. 5, 5-7, gdzie opisano też scenę pobicia przez strażników kobiety, nocą poszukującej umiłowanego). Nagrodą za poszukiwanie jest odnalezienie oblubieńca i miłosne zjednoczenie. Także ono opisane zostaje w Pieśni nad pieśniami z perspektywy kobiety: "Mój umiłowany należy do mnie, a ja do niego" (2, 16; por. 6, 3; 7, 11).

Kobieta z Pieśni nad pieśniami swobodnie wyraża myśli i uczucia. Miłość przynosi radość i cierpienie. Jedno i drugie dzielą ze sobą kobieta i mężczyzna. "Jak śmierć mocna jest bowiem miłość, nienasycona jak Szeol jest żądza miłości; jej płomienie - to płomienie ognia, płomień Jahwe! Wielkie wody nie zdołają ugasić [miłości] ani rzeki jej nie zatopią. Kto poświęci całe bogactwo swego domu za miłość, dozna tylko wzgardy" (8, 6n).


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny