|
Notatki
Fotografie Edwarda Hartwiga
Ponad 100 fotografii Edwarda Hartwiga należących do różnych okresów jego twórczości
prezentuje ekspozycja w lubelskiej Galerii Sztuki "Wirydarz" (ul. Narutowicza
8).
Edward Hartwig (ur. 1909) należy do grona najwybitniejszych polskich fotografików XX w.
Cieszy się sławą i uznaniem międzynarodowym. Jego zdjęcia pokazywane były we
wszystkich niemal krajach europejskich, w USA i Japonii. Otrzymał niezliczoną ilość
nagród i wyróżnień zarówno krajowych, jak i zagranicznych. W ciągu kilkudziesięciu
lat swojej działalności (debiutował w 1924 r.) wykonał tysiące fotografii, całe ich
serie i cykle. Olbrzymi jest zakres tematów i motywów interesujących Hartwiga: portrety
wybitnych artystów, zdjęcia będące realizacją jego teatralnych pasji, człowiek, akt,
krajobraz, abstrakcyjne kompozycje i przetworzenia graficzne wykorzystujące fragmenty
realnej rzeczywistości. W pejzażu upodobał sobie w szczególności drzewa, a
charakterystycznej dla polskiego pejzażu wierzbie poświęcił osobny album. Zajmuje go
fotograficzny eksperyment, tworzył m.in. alternatywne światy skonstruowane na zasadzie
syntezy wielu ujęć sylwetek w ruchu i ich faz. Łączył odrębne zdjęcia i poszukiwał
elementów wspólnych lub dopełniających w ten sposób zestawione kompozycje. Stosuje
specjalne technologie i techniki obróbki materiału (z wyłączeniem komputera). Jego twórczość
odznacza się ogromnym bogactwem, siłą ekspresji i swobodą artystycznego wyrazu.
Prekursorskie prace, wytyczające nowe drogi w fotografice cechuje różnorodność form,
faktur, odcieni. Posiadają one odniesienia do malarstwa, grafiki, tj. sztuk plastycznych,
którymi artysta interesował się od wczesnej młodości. "Kolor w malarstwie
impresjonistów - mówi Edward Hartwig - był główną dla mnie inspiracją i próbowałem
podobnego podejścia w fotografii, w fotografii czarno-białej, choć to się wydaje dosłownie
niemożliwe". Wypowiadając się głównie w fotografii czarno-białej w latach 80.
odkrył dla siebie kolor - zafascynowany widokiem płotu oblepionego porwanymi plakatami,
których "przypadkowe szczątki układały się w niesamowite kompozycje". W
latach 90. kolor w jego pracach zredukowany został wyłącznie do błysku w
monochromatycznym otoczeniu.
Edward Hartwig jest twórcą obrazów fotograficznych o własnym niepowtarzalnym stylu.
Fotografia artystyczna stała się dzięki niemu dziedziną sztuki współczesnej równą
innym sztukom plastycznym. "Twórcą staję się wówczas - powiedział kiedyś o
sobie Hartwig - gdy udaje mi się oddać na papierze moje widzenie, własną interpretację.
I to nazywam fotografiką. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że słowo fotografik
zawiera w sobie dwa pojęcia: foto i grafię. Ja staram się łączyć te dwie
sztuki".
Grzegorz Bojanowski - dokonując w katalogu lubelskiej wystawy charakterystyki twórczości
nestora polskiej fotografii - wyróżnia trzy zasadnicze czynniki: kreację, estetykę,
wizualizm. Zauważa, że fotografia Hartwiga "nie ogranicza się do prostego zapisu
wrażeń, jakich dostarczała otaczająca rzeczywistość. Autor kreował swoją wizję świata,
pozostawiając jednak czytelne inspiracje realnością. Motywy czerpane z natury, pejzażu,
architektury oraz człowiek i stosunki między nimi zachodzące, siłą artystycznej
kreacji subiektywnie splecione lub przetworzone technicznymi zabiegami i przeniesione na płaszczyznę
zdjęcia, tworzyły nowe treści i nowe wartości estetyczne. Powstawały dzieła o
niezwykłych walorach plastycznych, przy niekiedy zaskakującej prostocie rozwiązań
formalnych. (...) Fenomen i wielkość Hartwiga polega na tym, że z łatwością odkrywał
w fotografii i dla fotografii to, co dla innych fotografików czy widzów wydawało się
niemożliwe".
Wystawa czynna od 6 czerwca do końca lipca.
(m)
|