|
12. Niedziela Zwykła
Milczenie Boga
Ks. Jan Słomka
Wielu ludzi straciło wiarę z powodu milczenia Boga. Pytali, gdzie był Bóg, gdy miliony
ginęły w różnych miejscach świata i nie otrzymywali odpowiedzi. Na pewno dzisiejsza
wiara musi uwzględniać tamte doświadczenia. Jest ona, jak to wielokrotnie powtarzał
ks. Tischner, wiarą po Oświęcimiu i Kołymie.
Stawiamy, za uczniami, pełne wyrzutu pytanie: "Nauczycielu, nic Cię to nie
obchodzi, że giniemy?". Jezus na jeziorze uciszył burzę, ale to nie była Jego
ostateczna i najważniejsza odpowiedź. Tym bardziej że wielokrotnie potem w historii, a
zwłaszcza podczas ludobójstw XX w., nie pojawiał się Jezus, który ucisza burze, a Bóg
nie zapobiegł dojściu do władzy tyranów i rozpanoszeniu się ideologii i nienawiści.
Tak samo w życiu naszym i naszych bliskich pojawiają się tragedie, złe zbiegi
okoliczności, nieszczęśliwe wypadki, którym Bóg nie zapobiegł, choć prosiliśmy Go
o pomoc i opiekę. A innym wiedzie się lepiej, choć na to nie zasługują.
Nasza wiara musi sobie radzić z tym milczeniem Boga, z Jego nieobecnością. Jest w tym
ukryta jakaś tajemnica. Skoro Bóg na to wszystko pozwolił, skoro zostawia nas jakby sam
na sam z panoszącym się złem, to przecież nie dlatego, że jest za słaby, aby wspomóc,
obronić. Również, jeżeli nie udziela odpowiedzi na nasze dramatyczne pytania, to
przecież nie dlatego, że jesteśmy Mu obojętni.
Hiob słucha odpowiedzi Boga na swoje udręczone modły. Ta odpowiedź w swojej treści
jest właściwie odmową wyjaśnienia i jednocześnie skierowanym do Hioba zarzutem, a nie
słowem otuchy i umocnienia. A przecież Hiob zostaje umocniony Bożymi słowami.
Co więcej, choć wydaje się, że Bóg karci Hioba za jego natarczywość, to ostatecznie
zostaje on pochwalony i przedstawiony jako wzór wierności i zaufania. Surowo skarceni są
ci, który usiłowali Boga bronić przed oskarżeniami Hioba, chcieli Go za wszelką cenę
wytłumaczyć. Oczywiście nie ma w zakończeniu Księgi Hioba wyjaśnienia tajemnicy Bożego
milczenia, a tym bardziej nie ma wytłumaczenia sensu niezawinionego cierpienia. Natomiast
jest tam ważna wskazówka, pokazująca nam drogi oczyszczania i umacniania naszej wiary.
Na pewno nie są to drogi, którymi usiłowali podążać pobożni przyjaciele Hioba:
obrony Boga kosztem człowieka oraz unikania wszelkiej skargi, jakby miała ona być dla
Boga obraźliwa.
Skarga do Boga na Boga może być modlitwą prawdziwą, modlitwą oczyszczającą naszą
duszę i wiarę. Spotykamy jej wzory nie tylko u Hioba, ale w wielu psalmach. A czymże
innym były słowa Jezusa na Krzyżu?
|