adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 25 (2815)
22 czerwca 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej

  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Stanisław Lem
  Czesław Miłosz
  Jacek Podsiadło

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet
Wersja do druku
Napisz komentarz



Poranek

Edward Hirsch


Poranek

(15 czerwca 1979)

Nigdy nie zapomnę tego poranku, kiedy moja teściowa
zapadła w otchłań morfinowego snu,

wlokących się godzin poza tym zwyczajnej niedzieli,
gdy wstąpiła do krainy, która nie była prawdziwym snem,

tylko niebiesko-sinym stanem pół-świadomości,
gdzie się chroniła przed cierpieniem.

Przez cały jasny poranek dawaliśmy sobie znaki
i rozmawialiśmy przy niej, nad jej wychudzonym ciałem

podpartym poduszkami, podczas gdy w oczywisty sposób
zbliżał się koniec jej życia na tej planecie.

A ona oddychała z trudem, trudziła się
w tym nie-śnie, dryfowała,

nie wiadomo dokąd - i nagle nie mogłem wytrzymać
ani chwili dłużej. Zbliżyłem się do niej

i zacząłem mówić zachłystując się słowami
bez żadnych pytań, nie bardzo wiedząc, co robię.

Powiedziałem, że jesteśmy tutaj razem, Janet i Sophie
i Susan, która w sąsiednim pokoju grała na fortepianie,

że wszyscy kochamy ją tak bardzo, dziko,
że już jej nam brakuje - i gdzie ona teraz jest? -

że bardzo chcielibyśmy zrobić coś dla niej, cokolwiek,
że każdy z nas ma jakieś zadanie do wykonania na ziemi,

i że jej zadaniem teraz było umieranie,
co robiła tak dobrze, z takim wdziękiem i tak odważnie,

że byliśmy zaskoczeni jej dzielnością.
Wiem, że mnie usłyszała -

bo uniosła powieki i utkwiła we mnie
wzrok. Nie poruszyła się,

tylko patrzyła mi w oczy. To spojrzenie
wryło mi się w pamięć - skupione, przenikliwe, królewskie,

i wtedy przemówiła,
- tyle tylko, że jej głos był zbyt słaby,

żaden dźwięk nie wydostawał się z jej gardła,
lecz jednak mówiła,

i właśnie wtedy Janet i Sophie zaczęły śpiewać
hebrajskie pieśni - nie modlitwy, nie psalmy,

lecz świąteczne hymny z jej szkoły w Detroit
i Gertruda także śpiewała, pamiętała słowa,

- tyle tylko, że nie mogliśmy niczego usłyszeć,
nic się nie dobywało z jej ust, ale stukała

dwoma palcami w brzeg wynajętego szpitalnego łóżka -
i jej wargi poruszały się, śpiewała.

Wtedy Sophie zaczęła opowiadać historie
z ich dzieciństwa, które wydawało się tak odległe

i tak bliskie, wczorajsze, i Gertruda potakiwała,
- tyle tylko, że jej głowa nie drgnęła, ale wszyscy

widzieliśmy, że kiwała nią potwierdzająco,
a wtedy Janet zaczęła mówić o swoim dzieciństwie,

w tym właśnie pokoju,
gdzie przez firanki przenikały promienie słońca,

nagle Gertruda rzuciła się do przodu,
zaczęła machać rękami -

Co to? Co to? Co to? -
bo zakrztusiła się flegmą,

potem opadła na poduszki
i przestała oddychać.


Z ang. tłum. Maja Wodecka


EDWARD HIRSCH (1950), poeta amerykański, opublikował sześć zbiorów poetyckich: "For the Sleepwalkers" (1981), "Wild Gratitude" (1986), "The Night Parade" (1989), "Earthly Measures" (1994), "On Love" (1998) i "Lay back the Darkness" (2003) oraz trzy książki prozatorskie. Laureat m. in. Prix de Rome i Nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Literatury. Przez szereg lat wykładał creative writing na University of Houston w Teksasie, obecnie jest prezydentem Fundacji Guggenheima. Był gościem Krakowskich Spotkań Poetów.

Wiersz drukowany powyżej znajdzie się w tomie "Dzika wdzięczność", zawierającym wybór wierszy Hirscha w przekładach Mai Wodeckiej; tom ukaże się wkrótce nakładem wydawnictwa Znak.

 


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny