|
"Skutek sowietyzacji gospodarki"
O przyczynach buntu czeskich robotników, ze Zdislavem Šulcem - rocznik 1926, ekonomistą
i historykiem powojennej gospodarki czechosłowackiej, po 1968 r. działaczem opozycji
demokratycznej - rozmawia Václav Burian.
VÁCLAV BURIAN: - Bezpośrednią przyczyną buntu czeskich robotników w 1953 r. była
wymiana pieniędzy, tzw. reforma monetarna, której towarzyszyła fala kłamstw
propagandowych. Nie była to jednak przyczyna jedyna, o co chodziło naprawdę?
 |
 Zdislav Šulc |
|
ZDISLAV ŠULC: - Pierwsza reforma monetarna odbyła się w Czechosłowacji zaraz po 1945
r., zamrożono wtedy zasadniczą część pieniędzy, którymi ludzie nie mogli już
swobodnie dysponować. Jednak istniał szereg wyjątków i ilość pieniędzy w obiegu rosła.
Kolejnym czynnikiem była egalitaryzacja i w jej ramach likwidacja tzw. płac głodowych.
To znaczy, że wynagrodzenie nie było wypłacane już w zależności od wydajności
pracy. Do 1948 r., czyli do przejęcia władzy przez czeskich komunistów, nie stwarzało
to większych problemów. Ale potem zaczęło się przechodzenie na sowiecki system
gospodarczy. To była głębsza przyczyna protestów w 1953 r.
- Czyli ogłoszony tuż po wojnie tzw. plan dwuletni ("dwulatka") nie był
jeszcze na modłę sowiecką?
- Plan dwuletni miał na celu przede wszystkim odbudowanie szkód wojennych. Warto
przypomnieć, że w czasie okupacji niemieckiej mieliśmy też gospodarkę centralnie
sterowaną, choć w nieco inny sposób. Sowieckie wpływy oddziaływały zaraz po 1945 r.,
ale dopiero rok 1953 oznaczał kompletne przejęcie tamtejszego modelu gospodarki, z
akcentem na przemysł ciężki i ścisłe centralne planowanie, co pogłębiało przepaść
między gotówką w obiegu a podażą. Zwłaszcza czechosłowacki przemysł lekki musiał
się podporządkować potrzebom zbrojeniówki. Co najważniejsze: sowiecki model oznaczał,
że coraz częściej można było otrzymać wynagrodzenie czy szerzej dochód niezależnie
od rzeczywistego wyniku produkcji.
Kryzys, jaki wywołała sowietyzacja gospodarki, nie miał postaci klasycznej inflacji,
ale różnica między zdolnością nabywczą a podażą rosła. Konieczne było przywrócenie
równowagi. Katastrofa polegała jednak na tym, że akurat w 1953 władze Czechosłowacji
postanowiły przeprowadzić reformę gospodarczą, ale także w 1953 r. przejęto w pełni
ów sowiecki system gospodarczy.
Warto zauważyć, że kilka lat wcześniej w Niemczech Zachodnich Ludwig Erhard też musiał
przeprowadzić radykalną reformą monetarną, ale zarazem uruchomił on system rynkowy i
gospodarka zachodnioniemiecka ruszyła w sposób fantastyczny.
- Strajki i protesty z 1953 r. uważane są dziś za coś heroicznego, ale z góry
skazanego na przegraną.
- Dla czechosłowackiego kierownictwa była to jednak ważna lekcja. Od tego czasu starało
się ono zbytnio nie wkurzać ludzi. Bywało i tak, że Biuro Polityczne zajmowało się
nawet brakiem papieru toaletowego. Oczywiście, było to "łatanie dziur", bo
papier załatwiono, a zaraz pojawił się kolejny brak czegoś. Ale wszystkie ekipy aż do
1989 r. pamiętały o doświadczeniu roku 1953 na ulicach Pilzna i Ostravy.
|