|
„Ujrzeli Go”

Jezus znalazł się w niebie w momencie śmierci. Ale potem ukazywał się apostołom. Żeby
uwierzyli do końca w Ewangelię - w to, co głosił. Żeby nie myśleli, że Bóg Go
odrzucił, jeżeli dopuścił do ukrzyżowania Go.
Święty Paweł mówi: "Ukazywał się apostołom, a na koniec ukazał się i
mnie". A potem ukazywał się i ukazuje rozmaitym ludziom. Chociażby świętemu
Antoniemu - jako Dzieciątko. Świętej Marii Małgorzacie Alacoque - objawił tajemnicę
swojego Serca. Świętej Faustynie Kowalskiej - jako Jezus Miłosierny.
A może tobie kiedyś też się ukaże? We śnie, na jawie. Ty powiesz: "Ja nie
jestem święty". A może tobie się też ukaże na to, żebyś był święty? On się
ukazuje czasem jak za mgłą, jak przez szybę mleczną. Czasem Go czujemy - choć nie
widzimy - na wyciągnięcie ręki. Czasem czujemy tylko, że jest przy nas.
Niech nam się ukazuje. Niech wskazuje drogę. Niech mówi - to, co w Ewangelii już raz
powiedział. Niech mówi i zwraca uwagę na to, co dla nas jest ważne.
KS. M.M.
|