dotb.gif

„TP”, Nr 24 (2814), 15 czerwca 2003, http://www.tygodnik.com.pl/tp/2815/kultura04.php

Pożegnanie z panią Marią Danilewicz Zielińską (1907-2003)


Ponad granicami

Henryk Siewierski


Komu dane było cieszyć się Jej przyjaźnią, długie przy kominku prowadzić rozmowy, być czytelnikiem Jej Biblioteki Polskiej bez granic, temu trudno znaleźć dziś słowa, by wyrazić smutek i żal, że uśmiech, z jakim witała w swym progu, że Jej jasna postać - są już w innym, niedostępnym wymiarze.


Łatwiej powiedzieć, co zostaje, co zostawiła w spadku polskiej kulturze. Powiedzieć dziś krótko, bo trzeba czasu, by lepiej zrozumieć sens i wartość tego daru, by to, co Maria Danilewicz Zielińska stworzyła nad Sekwaną, Tamizą i nad Tagiem, zostało dobrze rozpoznane i znalazło swe należyte miejsce również nad Wisłą.

Wyrwana we wrześniu 1939 r. z rodzinnych Kujaw, z Biblioteki Narodowej w Warszawie, na szlakach ewakuacji, a poźniej we Francji i Anglii uczestniczy w pracach służących ocaleniu skarbów narodowej kultury, a także gromadzeniu i udostępnianiu polskich księgozbiorów. Również po wojnie, jako kierowniczka Biblioteki Polskiej w Londynie, nie szczędzi sił, by ogarnąć możliwie jak najwięcej z polskiego piśmiennictwa w kraju i za granicą, rejestrować i śledzić jako krytyk literackie dokonania swych współczesnych, a jako pisarka, historyk literatury i wydawca - tworzyć kształt przymierza między dawnymi i nowymi laty. Jej głos płynący przez długie lata na falach radia Wolna Europa to nie tylko recenzje i informacje o książkach, to przede wszystkim praktyka dialogu na przekór wrogim mu siłom i, tak jak Jej książki i teksty drukowane w paryskiej "Kulturze", dowód jedności Rzeczypospolitej Polskiej Mowy.

Jest na czarnej liście służb granicznych PRL-u, ale i tak prowadzi bogatą korespondencję z pisarzami i uczonymi w Kraju. Do najbardziej znamiennych należy opublikowana przed kilkoma laty korespondencja z prof. Stanisławem Pigoniem, w której wymiana biograficznych i bibliograficznych informacji związanych z pracami obojga uczonych przyczynia się do ocalenia wielu cennych rękopisów, ustalenia poprawnej wersji tekstów, dotarcia do polskich i zagranicznych źródeł, mogących pomóc w ich zrozumieniu.

Wolną Polską i wolną Europą cieszyć się będzie w swojej Quinta das Romazeiras, w Feijó pod Lizboną, gdzie przeniosła się z Londynu w 1973 r., wychodząc, w dwa lata po śmierci pierwszego męża Ludomira Danilewicza, za osiadłego w Portugalii Adama Kazimierza Zielińskiego. W literaturze i historii Portugalii znalazła nowe tematy naukowych i eseistycznych zainteresowań, ale ich główny nurt i pole wciąż intensywnej pracy to dalej literatura polska, w dużej mierze emigracyjna. Jednym z najważniejszych plonów są "Szkice o literaturze emigracyjnej", nieocenione vade mecum i źródło do poznania dorobku literatury polskiej na obczyźnie po 1939 r. Do historyczno- i krytycznoliterackich, bibliograficznych i wydawniczych prac (jak edycja nieznanych rękopisów Mickiewicza) tej jednoosobowej Instytucji dochodzą też z czasem "zajęcia dydaktyczne" dla coraz częściej odwiedzającej Ją polonistycznej młodzieży, jak też pracowników nauki z Polski.

Pisząc w ostatnich latach "Sprawozdanie z długiego życia" chciała zostawić ślad pamięci rodzinnych stron, z którymi, jak mówiła, nigdy nie straciła kontaktu, ślad przemierzonych i przemieszkanych miejsc i napotkanych ludzi, świadoma, że jeszcze trochę, a nie będzie nikogo, kto mógłby jak Ona powiedzieć: znałam dobrze Zenona Przesmyckiego (Miriama), Kazimierza Wójcickiego, Władysława Tatarkiewicza, Wacława Berenta, Jana Lechonia, Kazimierza Wierzyńskiego, Antoniego Słonimskiego, Józefa Wittlina, Marię Pawlikowską-Jasnorzewską, Marię Kuncewiczową, Jerzego Stempowskiego, Zygmunta Nowakowskiego, Ksawerego Pruszyńskiego...

Emigracja to jedno ze słów-kluczy polskiego losu i polskiej kultury dwóch minionych wieków. Maria Danilewicz Zielińska nie tylko odczytywała i dźwigała sens tego słowa, ale poszerzała też jego znaczenie. Mówiła: "Polska chodzi za mną" i zawsze, choć tego już nie mówiła, miała z nią pełne ręce roboty, niemało trosk, ale też dużo radości, którymi chciała i potrafiła się dzielić. Jej emigracja była przede wszystkim formą intensywnej i twórczej obecności w ojczyźnie, a ojczyzny - w Europie i świecie.


MARIA DANILEWICZ ZIELIŃSKA

urodziła się 29 maja 1907 roku w Aleksandrowie Kujawskim jako córka Wilhelma Markowskiego, farmaceuty, i Antoniny z Korotyńskich, nauczycielki. Studiowała filologię polską i romanistykę na Uniwersytecie Warszawskim; od ukończenia studiów w 1929 roku do wybuchu II wojny pracowała w Bibliotece Narodowej. We wrześniu 1939 opuściła Polskę wraz z mężem, inżynierem lotnictwa Ludomirem Danilewiczem (ślub w 1927 r.) i dotarła do Paryża, gdzie do upadku Francji pracowała w PCK i w Bibliotece Polskiej. Od jesieni 1940 przebywała w schronisku dla uchodźców w nieokupowanej części Francji, w maju 1942 przedostała się przez Hiszpanię do Portugalii, a w sierpniu tegoż roku - do Londynu. Pracowała w Funduszu Kultury Narodowej, a następnie w Bibliotece Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, przekształconej w Bibliotekę Polską, którą kierowała do 1973 roku, kiedy to po ślubie z Adamem Kazimierzem Zielińskim (Ludomir Danilewicz zmarł dwa lata wcześniej) wyjechała na stałe do Portugalii.

Działała w Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie, w Towarzystwie Historycznym i Polskim Towarzystwie Naukowym na Obczyźnie. Publikowała m. in. w londyńskich "Wiadomościach" (w latach 1952-63 stała rubryka "Szperacz"), "Dzienniku Polskim i Dzienniku Żołnierza", "Tygodniu Polskim", paryskiej "Kulturze" (tu m. in. cykle "Krajowe nowości wydawnicze", "Kredowe koło" i "Czytam"). Stale współpracowała z Radiem Wolna Europa, a także z Głosem Ameryki. W 1961 doktoryzowała się na podstawie pracy "Życie naukowe dawnego Liceum Krzemienieckiego. Należała do jury nagrody Fundacji im. Kościelskich i nagrody "Wiadomości", była laureatką nagród Fundacji Jurzykowskiego, Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie, dwukrotnie otrzymała nagrodę "Kultury". W 1989 roku została członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Jej pierwszą pracą była monografia "wieszcza Miodoboru" Tymona Zaborowskiego (1799-1828) i wydanie jego pism. Po wojnie opublikowała m. in. zbiór opowiadań "Blisko i daleko" (1953), powieść "Dom" (1956), tom szkiców "Pierścień z Herkulanum i płaszcz pokutnicy" (1960), opracowała bibliografię "Kultury" i wydawnictw Instytutu Literackiego. Przekrojowe "Szkice o literaturze emigracyjnej" (1978) w latach 90. dwukrotnie zostały wznowione w Polsce (Ossolineum 1992, 1999). Wydano też "Próby przywołań" - wybór szkiców literackich Danilewicz Zielińskiej (Biblioteka "Więzi" 1992), jej "Wspomnienia o Bibliotece Narodowej w Warszawie" (Biblioteka Narodowa 1995) i wybór opowiadań "Biurko Konopnickiej" (OPEN 2000).

© 2003 Tygodnik Powszechny. Kontakt: redakcja@tygodnik.com.pl