adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 23 (2813)
8 czerwca 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej

  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Jacek Podsiadło
  Stanisław Lem

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet

Zesłanie Ducha Świętego


Świętość

Ks. Jan Słomka


Zesłanie Ducha Świętego przemienia uczniów Jezusa w Apostołów. Przemiana, jaka dokonuje się w ich sercach, jest początkiem misji ewangelizacyjnej Kościoła.

W ten sam sposób Duch prowadzi Kościół przez całą historię. Przemienia serca wierzących i uzdalnia ich do dokonywania w świecie wielkich dzieł Bożych. Tak buduje się Kościół. A więc życie chrześcijańskie jest życiem w mocy Ducha i dzięki mocy Ducha. Nie miał racji Pelagiusz, gdy twierdził, że Bóg po prostu dał nam pouczenia, jak mamy żyć, a potem rozliczy nas z wypełnienia Jego nauki. Wedle tej koncepcji mielibyśmy w sobie dość mocy, aby wypełnić obowiązek życia według przykazań, gdyż Bóg stworzył nas wolnymi i rozumnymi, czyli dał nam wszystkie potrzebne do dobrego życia zdolności i siły. Innymi słowy, Pelagiusz zakładał, że człowiek jest mocny i trzeba po prostu od niego wymagać. Jednak jest zupełnie inaczej. Człowiek potrzebuje zbawienia, a nie tylko dobrego przykładu. Potrzebujemy także mocy Ducha, a nie tylko pouczenia, bo mimo całej wielkości naszej ludzkiej natury, jesteśmy słabi i skłonni do złego. Jesteśmy naznaczeni piętnem grzechu pierworodnego. Duch jest Parakletem, który przybywa z pomocą naszej słabości i nie jest to tylko pomoc w dobrym życiu. Duch przede wszystkim przemienia naszą słabą i grzeszną naturę. Pięknie to działanie Ducha opisuje wyrażenie używane w tradycji wschodniej: oto dokonuje się przebóstwienie (theosis) człowieka. Inaczej mówiąc - Duch uświęca, ale w bardzo mocnym znaczeniu tego słowa: czyni człowieka świętym, czyli podobnym do Boga i ukazującym w sobie odblask świętości Boga. A więc pierwszym darem Ducha, tym, w którym zawierają się wszystkie inne dary, jest dar świętości - przebóstwienia. Gdy wpatrujemy się w świętych Kościoła, ich ogromną różnorodność, widzimy po prostu bogactwo darów Ducha. Jedyne, co łączy tak nieporównywalne biografie świętych, to promieniujący od nich blask światła Bożego. Jednocześnie te życiorysy pokazują, że Duch Paraklet swoją mocą nie unicestwia człowieka, nie tłamsi jego wolności, ale nasze człowieczeństwo umacnia i odnawia: święci to przecież ludzie o mocnych osobowościach, nieprzeciętni. Są oni świadkami wielkości Boga i działania Ducha poprzez wielkość i bogactwo swojego człowieczeństwa.


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny