adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 23 (2813)
8 czerwca 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej

  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Jacek Podsiadło
  Stanisław Lem

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet


Notatki


Wystawy w Radomiu

Radomskie Muzeum Sztuki Współczesnej (Rynek4/5) zaprasza na dwie wystawy będące prezentacją twórców średniego pokolenia.

Wystawa Sylwestra Ambroziaka pt. "Wewnętrznie cię przypominam" gromadzi rzeźby i rysunki z lat 1997-2002. Pokazano kilka dużych rzeźb nadnaturalnej wielkości wykonanych w patynowanym drewnie lipowym i zespół małych prac. Sylwester Ambroziak jest rzeźbiarzem i rysownikiem, ukończył warszawską Akademię Sztuk Pięknych uzyskując dyplom w pracowni Grzegorza Kowalskiego w 1989 r. Jego prace brały udział w ponad 40 wystawach zbiorowych w kraju i zagranicą. Rzeźby Ambroziaka to postacie ludzkie, bliskie hybrydom, dziwnym stworom, o wyolbrzymionych głowach, czasem bardziej zwierzęcych niż ludzkich. Zdeformowane figury przez swą stylizację bliskie są sztuce plemiennej, nawet archaicznej czy prehistorycznej. Ekspresyjne postacie często występują w parach, nawiązują między sobą intymny kontakt, dotykają się, przytulają, obejmują, podtrzymują, są udziałowcami wspólnych przeżyć. "Kształt moich rzeźb - mówi Ambroziak - to efekt kilkuletnich poszukiwań formy, która najlepiej odpowiadałaby mojemu temperamentowi. Poszukuję w człowieku elementów pierwszych, dlatego zwracam się ku religijnym kulturom pierwotnym: rzeźbie afrykańskiej czy sztuce Amazonii. Wszystko ma tam głęboki sens, nie ma w nich przypadku". Mieczysław Szewczuk zauważa, że: "Ambroziak odwołując się do sztuki prymitywnej, przywołując motywy biblijne, stworzył nowy współczesny typ figury uniwersalnej - zgodny z naszą dzisiejszą wrażliwością, naszym poczuciem humoru, ale też dramatyzmu losu".

Ekspozycja malarstwa Grzegorza Stachańczyka zatytułowana "Noli me tangere" powstała jako realizacja czteroletniego projektu komentującego relacje kobiety i mężczyzny przy wykorzystaniu motywów biblijnych. Grzegorz Stachańczyk studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Grafiki w Katowicach (dyplom, 1988). Jego obrazy cechuje teatralność, biegłość warsztatowa i perfekcyjność wykonania (zapewne uzyskana także dzięki wykorzystaniu fotografii) nasuwająca skojarzenia z akademizmem rodem z XIX wieku. Malarz operuje kontrastami światła i mroku budując sceny nasycone erotyzmem, dla którego ukazania motywy starotestamentowe są tylko pretekstem. "Artysta nie komentuje Biblii, nie próbuje jej interpretować, ale posługuje się nią jako rodzajem powszechnie obecnego w kulturze języka. Przy tym wybiera ze Starego Testamentu wątki niepierwszoplanowe, niewyeksponowane, rozpoznawalne dzięki rekwizytom, a jednak szalenie nośne. Opisują one drastyczne sytuacje między kobietą a mężczyzną, przewrotnie ubrane w piękno kształtów. Wybór takich wątków balansuje na granicy ryzyka". (Anna Oleńska)

Wystawy czynne od 23 maja do 22 czerwca br.


Marek Szmidel w "Wirydarzu"

W lubelskiej Galerii Sztuki "Wirydarz" (ul. Narutowicza 8) zaprezentowano kilkadziesiąt obrazów Marka Szmidla. Artysta jest absolwentem gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych (dyplom 1981 w pracowni prof. Kazimierza Ostrowskiego). Zajmuje się malarstwem, rzeźbą, grafiką, fotografią i projektowaniem wnętrz. Jego dekoracyjne, o nasyconej i bogatej kolorystyce obrazy to w większości wizerunki kobiet w otoczeniu rozedrganych świetlistych smug, migoczących plamek przywodzących na myśl malarstwo Gustawa Klimta.

Szmidel o swojej sztuce pisze: "Moje malarstwo nie ma (...) założonego programu. Pełni funkcję otwartego okna, wychodzącego na świat wyobraźni - tj. inną rzeczywistość, która związana jest z chwilą w czasie, z miejscem, widzianym przeze mnie".

(m)


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny