adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 23 (2813)
8 czerwca 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej

  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Jacek Podsiadło
  Stanisław Lem

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet
Wersja do druku
Napisz komentarz



Odpowiedź prof. Marianowi Wojciechowskiemu

Aleksander Litewka


O związkach Ireny i Józefa Mitkowskich i Olgi Łaszczyńskiej z Instytutem Zachodnim wiem od państwa Marii i Mariana Friedbergów. Czy miały one miejsce w czasie wojny?

Profesor Marian Wojciechowski zaprzecza takiej możliwości i zapewne ma ku temu podstawy. Charakterystyczne jednak, że o swej współpracy z konspiracyjnym Instytutem Zachodnim pisała w swym powojennym życiorysie Olga Łaszczyńska, co Anetta Rybicka przytacza bez protestu, tylko z tłumaczeniem, że w grę mogła wchodzić Sekcja Zachodnia, od wiosny 1944 r. Biuro Ziem Zachodnich. Jakkolwiek by się nazywała ta działająca wcześniej w konspiracji instytucja naukowa zajmująca się polskimi ziemiami zachodnimi, przedmiot jej działania był analogiczny, jak w przypadku powstałego w grudniu 1944 r. Instytutu Zachodniego. Przynależność do takiej organizacji czy też współpraca z nią Mitkowskiego i Łaszczyńskiej wiązała się zapewne z ich zainteresowaniami naukowymi, że przypomnę prowadzoną w konspiracji pracę badawczą Mitkowskiego nad Pomorzem Zachodnim. Fakt wydrukowania prac doktorskich obojga krakowskich naukowców w PTPN wiązałbym także z ich współpracą z Instytutem Zachodnim i z ojcem prof. Mariana Wojciechowskiego osobiście. Świadczyć mogą o tym podziękowania złożone przez nich na ręce Zygmunta Wojciechowskiego. Prof. Wojciechowski w swej polemice twierdzi, że nie zna przyczyn, dla których książki te nie zostały wydane w Krakowie. Chwalebna to powściągliwość i dobrze, że Autor polemiki nie podtrzymuje karkołomnej interpretacji tego faktu, jaką próbował sugerować na warszawskiej sesji.

Osobiście sądzę, że przyczyną wydania wspomnianych książek poza Krakowem były ogólnie znane trudności wydawnicze, zwłaszcza w przypadku prac mediewistycznych. Prof. Friedberg, dyrektor Archiwum Aktów Dawnych Miasta Krakowa, usiłował po wojnie pchnąć do druku kilka bezcennych wydawnictw źródeł do dziejów Krakowa średniowiecznego, opracowanych w czasie wojny przez krakowskich archiwistów. Żadne nie ukazało się drukiem. Musiały czekać na swą kolej blisko 50 lat. Związki Mitkowskiego i Łaszczyńskiej z prof. Zygmuntem Wojciechowskim i z Instytutem Zachodnim pozwoliły im natomiast na skorzystanie ze "ścieżki" wydawniczej w Poznaniu, co mogło się wiązać z lansowaną przez władze propagandą "Ziem Odzyskanych". Dość przypomnieć, że Marian Friedberg wydał swą fundamentalną "Kulturę polską a niemiecką" nie w Krakowie, ale właśnie w Poznaniu, nagrodę naukową za tę książkę otrzymał jednak w Krakowie, od Polskiej Akademii Umiejętności.

Dla sprostowania przypomnę, że w swym artykule bynajmniej nie twierdziłem, że Instytut Zachodni powstał w Krakowie. Od Friedbergów wiem, że w ich mieszkaniu powstał krakowski oddział Instytutu i że Mitkowscy wraz z Friedbergami byli jego współzałożycielami. Blisko związana z nimi była "Inka" (jak ją nazywali) Łaszczyńska. Może to wszystko przybrało formy instytucjonalne po wojnie, ale korzenie miało w czasach okupacji, o czym świadczy wspomniana wyżej wzmianka w życiorysie Łaszczyńskiej.

Pisze Pan Profesor, że całą burzę wywołał brutalny artykuł w tygodniku "Wprost". To prawda, ale prawdą jest również, że autor artykułu znalazł odpowiednią dla siebie pożywkę w rozdziale książki Anetty Rybickiej, traktującym o Polakach w Ost-Institut w sposób nader niefrasobliwy. Z braku miejsca nie rozwijam tematu. Traktuje o tym szerzej mój artykuł recenzyjny w "Studiach Historycznych", zwracający szczególną uwagę na wręcz niewiarygodne przemilczanie przez Rybicką źródeł dotyczących Mieczysława Małeckiego i jego otoczenia. Podkreślam tam również jej brak odpowiedzialności za słowo, choćby w sprawie prof. Jana Łukasiewicza. Wyrażam tu najgłębsze uznanie prof. Janowi Woleńskiemu za wyrażoną w liście do "TP" (opublikowanym w ostatnim numerze "TP" - red.) obronę wybitnego logika i jego niemieckiego przyjaciela.


PS. Prof. Wojciechowski niezasłużenie przypisuje mi tytuł profesorski. Jestem tylko kustoszem archiwalnym, co prawda z blisko czterdziestoletnim stażem i kilkudziesięciu inwentarzami w dorobku. Wśród nich takimi, jak inwentarze akt Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Krakowie, Urzędu Wojewódzkiego Krakowskiego, Miejskiej Rady Narodowej w Krakowie i krakowskiego magistratu z lat powojennych.


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny