adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 23 (2813)
8 czerwca 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej

  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Jacek Podsiadło
  Stanisław Lem

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet
Wersja do druku
Napisz komentarz



Przeciw i za

Ewa Szumańska


Przeciw i za

W Discovery skończył się właśnie cykl "Wielka Wojna 1914-1918". Straszna wojna. Zaledwie w dwadzieścia lat po niej, kiedy żyło jeszcze to samo pokolenie, wybuchła kolejna, jeszcze straszniejsza. Minęło od niej już sześćdziesiąt kilka lat i nie tylko nie zaczęła się kolejna, ale nie możemy sobie w ogóle wyobrazić wojny w Europie, w tym największym od kilkunastu wieków teatrze konfliktów, okrucieństw i rzezi. Dlatego głosuję za wejściem do Unii Europejskiej. Przeciw wojnie.

Głosuję również "za". Za tym, co było dla mnie zawsze najważniejsze i co uważam za własne. Za Partenonem i katedrą Notre Dame, za Velazquezami w Prado, muzyką Beethovena i dramatami Szekspira.


Hymn

Kiedy oglądałam początek warszawskiej Parady Schumana i usłyszałam chór, przyszło mi nagle do głowy, że jesteśmy jednym z niewielu krajów, których hymny narodowe zawierają nazwiska. Anglia wprawdzie wspomina o królu lub królowej (bliżej tego jednak nie precyzując), a w hymnie jednego z krajów latynoskich (zapomniałam którego) - jest nazwisko Bolivara.

Jesteśmy jednak chyba jedynym krajem, w którego hymnie - oprócz nazwisk rodzimych - jest nazwisko cudzoziemca. Wielkiego Francuza. Dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężać mamy...

Francja powinna być tym bardzo zaszczycona. Ale Francja raczej tego nie zauważa, podobnie jak wielu innych rzeczy.


Od klatki i od ulicy

Od klatki schodowej wszystkie drzwi są podobne. Coraz rzadziej jest na nich tabliczka z nazwiskiem, ot, zwykłe drzwi, często wzmocnione, z kilkoma zamkami, z oczkiem wizjera.

Czasem w telewizji powiedzą, że na takiej to a takiej ulicy znaleziono pojemniki ze zwłokami dzieci. Albo że w takim to a takim mieszkaniu mężczyzna zamordował całą rodzinę. Albo że pod takim to a takim numerem umarła staruszka i dowiedziano się o tym dopiero po pięciu dniach, bo pies bardzo wył. Rzeczywiście, już dawno nie wychodziła z psem - mówią zdziwieni sąsiedzi. Sąsiedzi są zawsze zdziwieni. Coś podobnego!... Kto by to pomyślał. A wyglądali na takich zwykłych ludzi.

Od ulicy wszystkie okna są takie same. Tylko o zachodzie, kiedy odbija się w nich słońce, zmieniają się nagle w sypiącą blaskami kolię klejnotów. Po paru minutach znów szarzeją. Kto za nimi mieszka, jak żyje, co myśli? Nie wiemy. Przechodzimy, przechodzimy.


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny