|
Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej
Ks. Adam Boniecki
Narodowa Pielgrzymka do Rzymu A.D.2003 miała bardzo specyficzną wymowę. Odbywała się
w momencie, gdy tuż przed unijnym referendum w polskim społeczeństwie niebezpiecznie
pogłębiały się podziały i różnice poglądów. I oto się okazało, że jest Ktoś,
kto mimo wszystko nas łączy, że jest miejsce, w którym mimo różnicy poglądów możemy
być razem. Być razem nie przeciwko czemuś (komuś), ale w dobrej sprawie. Na rzymskie
spotkanie, związane z osobą Jana Pawła II (urodziny), kierujące uwagę na postacie
polskich i nie tylko polskich świętych, stawili się wierzący i niewierzący,
przedstawiciele władzy i opozycji, zwolennicy integracji z Unią Europejską i jej
przeciwnicy. Usłyszeliśmy słowa wyczekiwane: że "Polska zawsze stanowiła ważną
część Europy i dziś nie może wyłączać się z tej wspólnoty, która wprawdzie na różnych
płaszczyznach przeżywa kryzysy, ale która stanowi jedną rodzinę narodów, opartą na
wspólnej chrześcijańskiej tradycji".
Że "wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami,
jest dla naszego Narodu i bratnich Narodów słowiańskich wyrazem jakiejś dziejowej
sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy". Nie będzie
jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha - przypomniał Jan Paweł II w
przededniu wstąpienia krajów Bloku Wschodniego do Unii Europejskiej. Zastrzegł, że nie
wypowiada tych słów, aby zniechęcać; "przeciwnie, aby wskazać, że te kraje mają
do spełnienia ważną misję na Starym Kontynencie". "Europa potrzebuje Polski!
- wołał Papież. - Kościół w Europie potrzebuje świadectwa wiary Polaków", ale
i "Polska potrzebuje Europy".
Odchodząc od przygotowanego wcześniej tekstu Papież podsumował: "Od Unii
Lubelskiej do Unii Europejskiej! To jest wielki skrót, ale bardzo wiele się w tym skrócie
mieści wielorakiej treści". Otrzymaliśmy w dniu Jego urodzin wspaniały prezent.
|