|
Czy zechcą?
Ewa Szumańska
Czy zechcą?
Największe korzyści i największe szanse da nasze wejście do Unii Europejskiej ludziom
młodym i bardzo młodym. Największy jednak wpływ na wynik referendum będą mieć
ludzie dorośli, starzy i bardzo starzy.
Czy zdobędą się - pomimo swoich usprawiedliwionych lub urojonych zastrzeżeń - na
solidarność z młodymi? Często ich własnymi dziećmi i wnukami? Czy w ogóle zechcą
ich brać pod uwagę?
Pytanie z pozoru absurdalne, ale przecież u nas od absurdów gęsto.
Sygnał
Usłyszałam w "Faktach", że w ostatnich miesiącach wyraźnie przybyło małych
sklepów spożywczych i że sporo ludzi, po przygodzie z supermarketem, chętnie do nich
wraca.
To dobry sygnał. Oznacza, że nie kamieniejemy w różnych modach i receptach na życie,
że wszystko jest zmienne i ruchome jak morze. Obmywa nas na przykład i zalewa jakaś potężna
fala głupoty, chamstwa czy nienawiści. Ale wystarczy spojrzeć dalej - i już widać
kolejną, nadbiegającą białą grzywę...
Towarzysz
W młodości ciało jest sprzymierzeńcem człowieka. Chętne i posłuszne, podejmuje się
każdego zadania, nie protestuje, nie grymasi, nie ma prawie żadnych wymagań, dopasowuje
się idealnie do rytmu myślenia i do ludzkich planów.
Potem drogi zaczynają się powoli rozchodzić. Ciało zaczyna pokazywać rogi, ma własne
kaprysy, zmienia się w opóźniacza, zrzędę i destruktora każdego marzenia.
W końcu staje się przeciwnikiem. Stara się każdego człowieka ubezwłasnowolnić i całkowicie
sobie podporządkować. To ono jest upartym, budzącym antypatię suflerem i autorem tych
wszystkich: nie podołam, nie potrafię, nie udźwignę, nie zdążę...
Czasem człowiekowi robi się żal tego niesympatycznego towarzysza i chciałby go jakoś
polubić. Próbuje znaleźć z nim wspólny język. Ale im później, tym mniej na to
szans.
|