|
4. Niedziela Wielkanocna
Przebóstwienie
Ks. Jan Słomka
"Jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się to ujawni, będziemy
do Niego podobni". Te słowa z Pierwszego Listu św. Jana niosą w sobie jakąś
nieprawdopodobną obietnicę.
Tradycja zachodnia przedstawiając zmartwychwstanie wykorzystuje obrazy przestrzenne, a więc
mówi o niebie: miejscu, gdzie będziemy przebywać z Bogiem. Osobno jest piekło, miejsce
kar, a przede wszystkim braku obecności Bożej. Również czyściec począwszy od średniowiecza
jest przedstawiany jako jakieś miejsce - znajduje się pośrodku między niebem i piekłem.
Oczywiście nasza wyobraźnia jest bardzo mocno ukształtowana przez "Boską Komedię"
Dantego.
Natomiast tradycja wschodnia już od starożytności koncentrowała się nie tyle na
miejscu pobytu, co na przemianie, jakiej podlegać będziemy po Zmartwychwstaniu. Jednym z
kluczowych słów jest tu pojęcie theosis, przebóstwienie. Otóż dusza ludzka, a nawet
cały człowiek, upodobni się do Boga, natura ludzka stworzona na obraz Boży poprzez
oczyszczenie i udoskonalenie stanie się nie tylko obrazem, ale i podobieństwem Boga,
zostanie przebóstwiona: stan ostateczny człowieka będzie nie tylko równy stanowi przed
upadkiem, ale doskonalszy. Zbawienie przyniesione nam przez Jezusa to wyniesienie ludzkiej
natury na wyżyny boskości. Takie przedstawianie zmartwychwstania niewątpliwie wiele
zawdzięcza Orygenesowi. Oto, jak komentował on cytowany powyżej fragment Listu św.
Jana: ""I powiedział Bóg: uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo
nasze", a zaraz potem dodał: "I uczynił Bóg człowieka na swój obraz, mężczyzną
i niewiastą uczynił ich i pobłogosławił im". Fakt, że Mojżesz mówiąc:
"Uczynił go na obraz swój" (zob. Rdz 1,26-28) przemilczał sprawę podobieństwa,
wskazuje na godność "obrazu Bożego", natomiast doskonałe podobieństwo do
Boga zostało zachowane dla niego na koniec: chodzi o to, by człowiek zdobył je własnym
wysiłkiem przez naśladowanie Boga, a ponieważ godność obrazu Bożego dała mu na początku
możliwość uzyskania doskonałości, człowiek drogą wypełniania dobrych uczynków ma
na końcu udoskonalić w sobie "podobieństwo". Apostoł Jan w słowach "będziemy
do Niego podobni" stwierdza wyraźnie, że mamy oczekiwać upodobnienia się do Boga".
|