adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 17 (2807)
27 kwietnia 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej
  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Jacek Podsiadło
  Stanisław Lem

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

JAZZ W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet
Wersja do druku
Napisz komentarz



Europa rodzi się na nowo

Marek Orzechowski z Brukseli


Podpis premiera Leszka Millera pod Traktatem Akcesyjnym jest i będzie najważniejszym i najlepszym podpisem, jaki polski polityk mógł złożyć pod jakimś dokumentem. Już tylko niewyobrażalnych rozmiarów katastrofa polityczna mogłaby podpis ten przekreślić.



Ateny, 16 kwietnia 2003
Jeszcze nie jutro, i nie zaraz pojutrze, ale prędzej niż się rodzimym krytykom wydaje - Polska i Polacy odczują pozytywne skutki ateńskiego podpisu. Wejdziemy w obieg europejskiego życia gospodarczego, politycznego i społecznego. Po raz pierwszy od ponad 200 lat między naszą ojczyzną a Europą znoszone są wszystkie dzielące je dotychczas bariery. Do Polski dotrze cywilizacyjny impuls, który uruchomi wszystkie polskie zdolności.

Na naszych oczach narodziła się też na nowo Europa. Warto dzisiaj, bez zbędnej skromności przypomnieć, że zaczyn dla tej reinkarnacji stworzony został w Polsce. Bez polskiego zrywu, sprzeciwu, a potem rozsądku nie byłoby Aten. Kiedy Tadeusz Mazowiecki przewodził rządowi, nie było jeszcze niepodległej Litwy, Łotwy, Estonii, Słowenii, Słowacji. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić mapę Europy bez tych państw, i podobnie trudno byłoby sobie wyobrazić, że zostaną na boku. Wolność i demokracja wyrażają się właśnie w tym, co się w Europie stało: nie znają zawiści i zazdrości, zapraszają do współpracy. W demokracji każdemu do twarzy, w wolności każdy dobrze wygląda.

Polski zryw, przełom i droga do Europy nie jest dzisiaj już tylko naszą własnością. Każdy głos na "nie" podczas zbliżającego się referendum będzie przekreśleniem szans na przyszłość. Będzie też sprzeciwem wobec tego, co się w Polsce stało. Kto chce, niech przekreśla przeszłość. Ale nie wolno mu przekreślać przyszłości.


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny