|
O skakaniu na drzewo
Michał Komar
Zatelefonowała do mnie pani o miłym głosie z pytaniem co sądzę o muzyce w programach
polskich stacji radiowych. Odpowiedziałem, że słabo sądzę. Dzisiaj rżysko, jutro
sanfrancisko, albo odwrotnie, już sam nie wiem. Na to pani powiedziała, że dzwoni w
imieniu agencji badania opinii publicznej i zanim przedstawi mi długą, szczegółową, ułożoną
przez specjalistów listę pytań, chciałaby się dowiedzieć ile mam lat, jakie wykształcenie
i tym podobne. Kiedy odpowiedziałem, że starszy ze mnie człowiek z wykształceniem wyższym
podziękowała mi ze współczuciem za rozmowę, ponieważ ani wiek, ani wykształcenie
nie predestynują mnie do zajęcia miejsca w grupie poddawanej badaniom, a więc tej, której
poglądy i opinie mają znaczenie. Poczułem się nieswojo. Poczułem się tknięty
bolesnym ciosem w serce, oślepiony nagłym rozbłyskiem okrutnego słońca, nagi i
bezbronny w poczuciu tragizmu istnienia, niczym Edyp po szczerej rozmowie z Jokastą. Był
że bym człowiekiem zbędnym? Spojrzałem w lustro. Czy te oczy mogą kłamać? A gdyby
tak zacząć od nowa? Mieć dwadzieścia pięć lat, wykształcenie podstawowe lub średnie
zawodowe, zmieścić się w ten sposób w grupie interesującej bezlitosnych badaczy
opinii publicznej - by dać wreszcie wyraz swym poglądom, wiedzy i prawdzie?!
Parę dni po tym bolesnym wydarzeniu dowiedziałem się z Telewizji, że wedle
przeprowadzonych właśnie badań x% Polaków uważa, że Krajowa Rada Radiofonii i
Telewizji dobrze spełnia wyznaczone obowiązki ustawowe, y% Polaków ma zdanie przeciwne,
reszta zaś (30%) powstrzymała się od wyrażenia opinii. O KRRiTV jest ostatnio głośno
w związku ze znaną powszechnie aferą oraz wypowiedziami Juliusza Brauna i Włodzimierza
Czarzastego. W jakiej jednak mierze te wypowiedzi przedstawiają przedmiot i istotę działań
Rady? Ja wiem z ekranu telewizora tyle, że każdy członek Rady jest ministrem, ma służbowy
samochód z kierowcą, dostaje zaproszenia na koncerty popularnych artystów estradowych i
tak to lubi, że choćby nie wiem co, to nie poda się do dymisji.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jest organem państwa zajmującym się sprawami
radiofonii i telewizji, powołanym ustawą z 1992 w celu ochrony wolności słowa,
samodzielności nadawców programów i interesów odbiorców oraz zapewnienia otwartego i
pluralistycznego charakteru radiofonii i telewizji. Do zadań Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji należy m.in. projektowanie, w porozumieniu z prezesem Rady Ministrów, kierunków
polityki państwa w dziedzinie radiofonii i telewizji, określenie zasad i warunków
prowadzenia działalności przez nadawców oraz sprawowanie nad nią kontroli, decydowanie
w sprawach koncepcji na rozpowszechnianie i rozprowadzanie programów, wyznaczanie wysokości
opłat abonamentowych. Wiąże się to, miedzy innymi, z takimi sprawami jak podział i użytkowanie
częstotliwości radiowych i telewizyjnych naziemnych oraz satelitarnych, funkcjonowanie
platform cyfrowych, budowa i utrzymanie sieci kablowych, szczegółowe określenie sposobów
utrwalania i przechowywania przez nadawców audycji, reklam i innych przekazów,
prowadzenie działalności reklamowej i telesprzedaży, nieodpłatne przedstawianie w
programach informacji, wyjaśnień i komunikatów Państwowej Komisji Wyborczej. Są to
dziedziny skomplikowane, wymagające wiedzy przekraczającej erudycję nie tylko większości
senatorów oraz posłów ale też i próbki reprezentatywnej poddawanej analizom przez
badaczy opinii społecznej. A jednak ktoś takie badania przeprowadził!
Odczułem ulgę. Bo skoro ktoś takie badania przeprowadził, to z pewnością nie za
darmo. A skoro nie za darmo, to już dobrze. Niby zbędny jestem, ale może nie do końca.
Nie wszystko stracone! Jeszcze do czegoś się przydam. Na przykład do pogłębiania
wiedzy o stanie świadomości naszego społeczeństwa. Siedzę więc teraz przy telefonie,
wybieram numery na chybił trafił i pytam respondentów. Najpierw pytam o płeć, wiek,
wykształcenie, miejsce zamieszkania, zatrudnienie, a potem walę po prostu:
- Czy pani/pana zdaniem tworzywa syntetyczne otrzymywane w procesie polikondensacji
fenoli z aldehydami, głównie zaś z formaldehydami, spełniają pozytywne funkcje w
pani/pana życiu?
-
Póki co rozkład odpowiedzi jest następujący: tak - x%, nie - y%, pozostali respondenci
(30%) wyrazili zaś życzenie bym, ujmując rzecz delikatnie, skoczył na drzewo.
|