adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 15 (2805)
13 kwietnia 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej
  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Jacek Podsiadło
  Stanisław Lem

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet

Niedziela Palmowa


Miłość Jezusa

Ks. Jan Słomka


W Wielkim Tygodniu towarzyszymy Jezusowi w ostatnich dniach ziemskiego życia. W tych dniach wokół Jezusa pojawia się wielu ludzi. A więc najpierw przy wjeździe do Jerozolimy są tłumy witających i wiwatujących na Jego cześć. Te same tłumy będą krzyczeć "Ukrzyżuj!", jeszcze później przyglądać się ukrzyżowaniu. Całkiem szczególnie zaznacza się obecność Judasza. Trzeba także wspomnieć św. Piotra i jego chwile słabości. Są oczywiście żołnierze, którzy zostali wysłani do ogrodu oliwnego, a następnie widzimy Wysoką Radę z Arcykapłanem na czele, Piłata, Heroda. Na scenie pojawiają się kolejni bezimienni żołnierze biczujący, a przy okazji szydzący i koronujący cierniem. Potem wykonują egzekucję. Nie zostali tu wymienieni wszyscy, ale tylko ci, którzy w najróżniejszy sposób skrzywdzili Jezusa lub zawiedli Jego zaufanie, rozczarowali Go w chwilach najtrudniejszych. Można by wspomnieć innych, którzy byli Mu podporą, pociechą, ale zatrzymajmy się przy wymienionych powyżej. Tych ludzi w zasadzie nic nie łączy, a nawet nie zawsze chodzi o pojedynczego człowieka: raz jest to tłum, raz grupa spełniająca obowiązki służbowe. Tak samo nie wolno stawiać w jednym szeregu ludzi wymienionych z imienia - bo co innego zdradzić, a co innego okazać się zbyt słabym.

Łączy te wszystkie wymienione grupy i osoby tylko jedno: przyczynili się do męki Jezusa.

A Jezus każdego z nich kochał. Żaden z ich czynów nie osłabił, nie nadwerężył Jego miłości. Przeżywając tajemnice Wielkiego Tygodnia, zatrzymujmy się przy spotkaniach Jezusa z tymi wszystkimi ludźmi i uczmy się od Niego miłości. Ta miłość Jezusa wyrażała się za każdym razem inaczej. Była prawdziwa, a więc nie na pokaz, nie udająca, że wszystko jest w porządku. Ta miłość nikogo nie potępiła, jeżeli oskarżała - to tylko ku poprawie. Jej kulminacją jest błaganie na Krzyżu, obejmujące zwłaszcza tych, co Go krzywdzili: "Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". To wielka próba miłości - zachować ją wobec tych, którzy nas krzywdzą, zawodzą, chcą zniszczyć.

Lubimy spoglądać na Szymona z Cyreny czy Weronikę - chcielibyśmy być jak oni. Ale przecież zdarza się, że w naszym życiu bywamy bliżsi postaciom wymienionym wyżej. Pomyślmy więc o nich, a nawet bardziej o im podobnych, z którymi mamy w życiu ciągle do czynienia, bez odruchu potępienia. Pamiętajmy, że i nam zdarza się postąpić niegodnie, zawieść zaufanie. Pamiętajmy także, że wtedy szczególnie potrzebujemy miłości Jezusa, bo Jego miłość ma moc wyprowadzania z grzechu.


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny