dotb.gif

„TP”, Nr 15 (2805), 13 kwietnia 2003, http://www.tygodnik.com.pl/tp/2805/religia01.php

Kolejna odsłona sporu o cerkwie


Prawosławni w Trybunale


Przepisy ustawy o stosunku państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (PAKP) są zgodne z konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny (2 kwietnia). Sędziowie rozpatrywali wniosek prawosławnego metropolity warszawskiego i całej Polski Sawy, który zaskarżył ustawę jako naruszającą konstytucyjną zasadę równości wobec prawa i równouprawnienia Kościołów oraz równej dla wszystkich prawnej ochrony własności.

Metropolita uważa, że regulacje prawne spraw majątkowych zawarte w ustawie z 4 lipca 1991 r. różnią się zasadniczo od regulacji przyjętych dwa lata wcześniej wobec Kościoła katolickiego oraz od unormowań prawnych dotyczących spraw majątkowych innych Kościołów. W ustawie o stosunku państwa do Kościoła katolickiego z 17 maja 1989 r. wprowadzono zasadę, zgodnie z którą nieruchomości pozostające w dniu wejścia w życie ustawy we władaniu kościelnych osób prawnych stają się ich własnością. Jednak w ustawie dotyczącej PAKP ustawodawca zastrzegł, że PAKP i Kościół katolicki obrządku bizantyjsko-ukraińskiego (greckokatolicki) mogą wspólnie użytkować niektóre świątynie pozostające w gestii prawosławnych kościelnych osób prawnych, co - zdaniem metropolity Sawy - sprawia, że świątynie te nie stały się faktycznie ich własnością.

Występujący w imieniu Sejmu poseł Adam Markiewicz wyjaśniał, że wyjątek wprowadzono, gdyż parlament nie chciał krzywdzić ani Kościoła prawosławnego, ani greckokatolickiego: obawiano się, że "Sejm może tylko je skonfliktować, przyznając któremuś z nich majątek".

Trybunał odrzucił roszczenia prawosławnych uznając, że traktować równo można podmioty o tych samych cechach, a tak w badanej sprawie nie było: postępowania wobec przyznawania własności są odmienne w stosunku do Kościoła prawosławnego i greckokatolickiego, co wynika m.in. z ich odmienności historycznej. Wyrok jest ostateczny.

Spór między grekokatolikami a prawosławnymi dotyczy cerkwi, przejętych przez PAKP po formalnym wcieleniu Kościoła greckokatolickiego do prawosławnego na rozkaz Stalina w 1946 r. Gdy po 1989 r. grekokatolicy wyszli z podziemia, postanowili odzyskać świątynie. Sprawą zajmuje się Wspólna Komisja obu Kościołów. Na pierwszym spotkaniu w listopadzie 2002 r. PAKP postulował, aby cerkwie przeszły oficjalnie na jego własność - dopiero wówczas rozpocznie rozmowy o ich współużytkowaniu z grekokatolikami. Ci z kolei zaproponowali, aby przekazać im cztery świątynie (w Bilance, Wysowej, Mołdowicach i Przemyślu); pozostałe zatrzymałby PAKP. Przedmiotem sporu jest też kaplica na górze Jawor koło Wysowej (teren jest w 2/3 własnością grekokatolików, a w 1/3 Lasów Państwowych). W styczniu prawosławni odrzucili propozycję grekokatolików.

Greckokatolicki bp Włodzimierz Juszczak, współprzewodniczący Komisji, powiedział KAI, że ustawa z lipca 1991 r. nie przyznała spornych świątyń prawosławnym. W trakcie prac nad nią uzgodniono, że o własności obiektów zadecyduje Sejm po kompromisie stron. Próby takiego porozumienia były podejmowane kilka razy - bez skutku.

W wywiadzie dla KAI prawosławny abp Jeremiasz zarzucił Kościołowi katolickiemu "brak wewnętrznej spójności", który nazwał "dokuczliwym". Zgodnie z ustawą z 1989 r. "doszło do uzgodnienia, iż oba Kościoły: prawosławny i katolicki zachowują majątkowe status quo". "Strona katolicka - tłumaczył arcybiskup - jest dziś prawnym właścicielem byłych obiektów prawosławnych. Kościół prawosławny nie jest właścicielem wspomnianych obiektów greckokatolickich, ponieważ dwa lata później w pracach parlamentarnych nad ustawą o stosunku państwa do Kościoła prawosławnego przedstawiciele Kościoła katolickiego podzielili się. Przedstawiciele "łacińskiej" strony wypowiadali się w duchu uznawania uzgodnienia, natomiast przedstawiciele nurtu "greckokatolickiego" z oburzeniem twierdzili, że takie uzgodnienie ich nie dotyczy". Według bpa Juszczaka uzgodnienie, na które powołują się prawosławni, nie obowiązuje grekokatolików, bo nie brali udziału oni w rozmowach i nie składali żadnych obietnic.

W lutym bp Juszczak wystosował list do współprzewodniczącego Komisji Wspólnej, prawosławnego abpa Abla. Zaproponował wznowienie rozmów wokół poprzedniej propozycji grekokatolików. "Teraz decyzja, czy dialog będzie kontynuowany, jest po stronie prawosławnej" - stwierdził bp Juszczak. "Tygodnik" zapytał więc abpa Jeremiasza, czy Komisja nadal będzie pracować: - Na tym etapie nie mogę odpowiedzieć "tak" albo "nie" - odpowiedział hierarcha. - Trwają prace wyjaśniające i czekamy na decyzję Księdza Prymasa.   

MZ, KAI

© 2003 Tygodnik Powszechny. Kontakt: redakcja@tygodnik.com.pl