|
Notatki
O katalogu wystawy "Sol Invictus"
W poprzednim numerze "Tygodnika" Agnieszka Sabor pisała o IX Biennale Sztuki
Wobec Wartości, zainicjowanym przez Muzeum Archidiecezjalne w Katowicach. Wystawie w
katowickiej Galerii Sztuki Współczesnej BWA towarzyszy katalog, który jest de facto
obszerną - dwujęzyczną (polsko-angielską) książką z zakresu krytyki sztuki. Zawiera
zbiór artykułów różnych autorów, także samych malarzy, prezentacje artystycznych
sylwetek twórców wystawianych prac i analizy ich dzieł. Klarowny jest układ
publikacji. Teksty wyjaśniające i przypominające pochodzenie oraz znaczenie tytułu
tegorocznej wystawy "Sol Invictus" poprzedzają szkice poświęcone poszczególnym
twórcom. Zamykają ją biogramy artystów, a wzbogacają reprodukcje opisanych prac.
Katalog wydano pod redakcją Stanisława J. Rukszy - kuratora wystawy.
Artykuły wprowadzają w rozległe zagadnienia malarstwa i chrześcijaństwa, zapraszają
- pisze o tym we wstępie S.J. Ruksza - "do dyskusji o perspektywach i problemach
spotkania sztuki z religią", które jest "kumulacją dwóch dziedzin
ostatecznie zawsze osnutych mgłą tajemnicy".
Zamieszczone szkice odnoszą się do przewodniej myśli całej wystawy, którą jest idea
Światła, Światła prawdziwego, niezwyciężonego, o chrześcijańskim pochodzeniu.
Autorzy tekstów analizują związki sztuki z chrześcijaństwem, które przybierają w
malarstwie różne formy realizacji przez bezpośrednie powiązania tematyczne, mniej lub
bardziej jasną symbolikę, aluzję, odniesienie do absolutnego punktu. Sięgają do okresów
wczesnochrześcijańskich, kiedy to przyswojono antyczną ikonografię Heliosa, w celu
wyrażania nowych dogmatów ukazując Chrystusa jako Słońce, jako "Sol
Invictus". Przypominają najczęściej spotykaną realizację tego tematu, z jaką
spotykamy się patrząc na monstrancję - "Słowo Boże obleczone w Słońce"
(ks. Henryk Pyka). Zestawiają wiarę i widzenie, twórcę i Stwórcę, ostatecznie
podsumowując: "Artysta może być dzisiaj tylko "artystą odchodzenia";
artystą kenozy raczej niż genezy." (Tadeusz Sławek). Prowadzą rozważania nad
religijnością, w której upatrują źródło twórczości, a istotę sztuki widzą w pięknie
"blasku otwarcia się na Innego i Inne" (Janusz Krupiński).
O swoim malarstwie i inspiracjach piszą: Stefan Gierowski, Koji Kamoji, Jerzy
Nowosielski. W kontekście grafik Lebensteina księgę Hioba komentuje ks. Adam Boniecki.
Analizując ascetyczne malarstwo Jacka Sempolińskiego Maciej Mazurek cytuje Władysława
Stróżewskiego: "Sacrum w sztuce wyraża się często poprzez pustkę, ogołocenie,
przez ascetyzm środków, przedmiotów, z którego żaden nie jest ważny sam dla siebie,
lecz dla czegoś innego, dla czystego sensu, w którego ujawnieniu się wyczerpuje".
Stanisław Jerzy Ruksza dokonuje próby charakterystyki sztuki Stefana Gierowskiego -
"malarza praw", by uchwycić sens znaczenia bieli w jego twórczości. Szczególnie
wiele miejsca poświęca interpretacji Obrazu DLXXI z cyklu "Malowanie dziesięciorga
przykazań". ""Biały" Obraz DLXXI - zauważa S.J. Ruksza - jest
ekranem możliwości i jednocześnie ekwiwalentem mistycznego spotkania (nie mistycznym
obrazem"". W odniesieniu do tej pracy przypomina o braku opisu ujawniającego
"wygląd" Boga, zakazie wizerunków Jedynego i spotkaniu Jahwe z człowiekiem,
które dokonuje się przez zjednoczenie, poza zmysłowym widzeniem.
Piszą także: Andrzej P. Bator o Alfonsie Mazurkiewiczu i jego próbach
"zjednoczenia konkretu i abstrakcji"; Roman Lewandowski o "ewokacji
codzienności" u Jarosława Modzelewskiego oraz o artystycznym dojrzewaniu do sacrum
Andrzeja Szewczyka; Tomasz Gryglewicz o Stanisławie Rodzińskim; Stanisław Rodziński o
Jacku Sienickim; Danuta Wróblewska o pracach na jedwabiu i papierze Wojciecha Sadleya;
Marta Raczek o Marku Sobczyku; Krystyna Czerni o ewolucji sztuki Leona Tarasewicza.
Autorstwa Mieczysława Szewczuka są fragmenty z notatek o motywie i symbolu światła u
Jacka Waltosia.
Jaromir Jedliński w tekście dedykowanym "artyście spotkania indywidualnego" -
Kojiemu Kamojiemu przytacza anegdotę opowiedzianą mu przez twórcę: "...pewien chiński
malarz powiedział tak: Nim weźmiesz pędzel, ustal swoje położenie względem Nieba i
Ziemi. Ja też próbuję - ale malując, pracując" (Koji Kamoji). Te punkty położenia
malarstwa we współczesnej sztuce polskiej próbowali pokazać krytycy tekstów
zamieszczonych w katalogu.
(m)
|