adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Nowy numer
NR 15 (2805)
13 kwietnia 2003


  Spis treści
  Komentarze
  Obraz tygodnia
  Kronika religijna
  Liturgiczne czytania
  tygodnia

  Medytacja biblijna
  ks. Mieczysław Maliński
  Kobiety w Biblii
  Przegląd prasy krajowej
  Przeglad prasy
  zagranicznej
  Notatki
  Wśród książek
  Z płyty na płytę
  Listy
FELIETONY
  Józefa Hennelowa
  Małgorzata Musierowicz
  Ewa Szumańska
  Andrzej Dobosz
  Michał Komar
  Marcin Król
  Jacek Podsiadło
  Stanisław Lem

  Tematy miesiąca

DODATKI TEMATYCZNE

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet
Wersja do druku
Napisz komentarz


Pytanie o szambo

Michał Komar


Niegdyś, pacholę, śniłem o sławie. Byłem pewien - a któż za młodu nie nosi w sobie takiej pewności - że pewnego dnia zadziwię świat odpowiedzią na pytania fundamentalne, pytania bolesne i gorzkie, które zostały postawione przed ludzkością ku jej rozpaczliwemu osłupieniu: dlaczego człowiek nie może polizać się w łokieć? dlaczego kwakanie kaczki nie wzbudza echa? dlaczego budowa ciała świni uniemożliwia jej spojrzenie w niebo? Dziś wiem, że poniosłem klęskę. Na nic zdały się wieloletnie studia, niestrudzone eksperymenty i gniewne dyskusje. Wiem, że nie wiem. Wiem też, że nie będę wiedział, choćbym nawet podążył drogą doktora Fausta. Na nic nadzieje! W mej duszy zagościł smutek rezygnacji i zwątpienia.

W poszukiwaniu pociechy postanowiłem odpowiedzieć na pytania łatwiejsze, a mianowicie: dlaczego w Jordanowie nad Skawą od stycznia 1999 roku do lutego 2003 roku osiemnaście razy zamykano ujęcie wody? dlaczego przez połowę marca mieszkańcy Nowego Targu byli pozbawieni możliwości korzystania z sieci wodociągowej? Zdawałoby się, że odpowiedź jest prosta: ponieważ służby sanitarne wykryły w nurtach Skawy i Białego Dunajca bakterie z rodzaju Clostridium i paciorkowce kałowe! Wysnuć należałoby z tego wniosek, że obie rzeki zostały zanieczyszczone fekaliami i choć - przyznajmy - będzie to wniosek trafny, słuszny i logiczny, to nie wyczerpie jednak całokształtu zagadnienia. Odwaga badawcza kieruje mnie zatem ku pytaniu następnemu: w jaki sposób Skawa i Biały Dunajec zostały zanieczyszczone fekaliami? Częściową odpowiedź na to pytanie znajdziemy w opisach prasowych. "Jak twierdzi jordanowska policja, nocami do Skawy ktoś wlewa ciemnobrunatną ciecz o zapachu fekaliów" - informuje "Gazeta w Krakowie" dodając, że "truciciela rzeki poszukuje prokuratura, która na wniosek starostwa wszczęła śledztwo". Mniemać zatem powinniśmy, że idzie tu o tajemniczego osobnika, który dla uzyskania satysfakcji natury materialnej, moralnej czy duchowej pracowicie krząta się po nocach przy brunatnej cieczy o charakterystycznym zapachu, a muszą być to satysfakcje znaczne, skoro człowiek ów zarywa noce na robotę w warunkach uciążliwych i niehigienicznych. Był żeby tylko taki jeden? Jeden jedyny niestrudzony pracownik nocy? Coś nie chce mi się wierzyć, gdy pomyślę o ogólnym stanie wód polskich, zarówno na terenach galicyjskich, jak i królewiackich, a także Odzyskanych. Mieszkańcy Nowego Targu zostali pozbawieni wody pitnej z powodu zrzucenia przez oczyszczalnię w Zakopanem 1800 metrów sześciennych ścieków. Znawcy problematyki wskazują jednak, że dla osiągnięcia przez Biały Dunajec obecnego stopnia zanieczyszczenia potrzebna była ciężka robota wielu ludzi przez wiele lat. Krótko i dosadnie ujął to w wypowiedzi prasowej Leszek Sebesta, wojewódzki inspektor ochrony środowiska: "Nie jesteśmy w stanie chodzić po gospodarstwach i karać rolników, którzy dziurawią szamba".

Spór o właściwą interpretację omawianego zjawiska podzielił środowiska naukowe na trzy grupy. Reprezentanci pierwszej zauważają, że wylanie zawartości szamba do rzeki jest i musi być - biorąc na zdrowy rozum - poprzedzone oczyszczeniem szamba zapełnionego; w tym sensie powinno być traktowane jako wyraz troski o właściwy stan higieniczny tysięcy gospodarstw. Reprezentanci drugiej grupy uważają, że w akcie uzupełnienia rzek fekaliami ujawnia się całokształt więzi łączących wieś z miastem, człowieka (mieszkającego w górnym biegu rzeki) z człowiekiem (mieszkającym w dolnym biegu rzeki), mówiąc krótko: Polaka z Polakiem. Jeśli idzie zaś o trzecia grupę, do której i ja się zaliczam, to głosi ona, że masowe cosezonowe wylewanie fekaliów do rzek jest śladem odwiecznego ludowego rytuału przypominającego pławienie Marzanny. Jest wielce prawdopodobne, że w czasach zamierzchłych właśnie w taki sposób ludność składała hołd pogańskim bożkom wód, pól i lasów. Na zakończenie pragnę dodać, że imiona tych bożków są ukryte (zaszyfrowane) w odpowiedziach na pytania następujące: dlaczego człowiek nie może polizać się w łokieć? dlaczego kwakanie kaczki nie wzbudza echa? dlaczego budowa ciała świni uniemożliwia jej spojrzenie w niebo?


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny