|
|
Sprawa księgarni Antyk

Księgarnia Patriotyczna Antyk działa w podziemiach kościoła Wszystkich
Świętych od kilku lat. Założył ją Marcin Dybowski, prawicowy polityk,
wydawca i przedsiębiorca, który w roku 1997 bezskutecznie kandydował na
senatora Warszawy przeciwko wspólnym kandydatom obozu posierpniowego.
"Cyklem książek prof. Feliksa Konecznego, wznowieniami encyklik przeciwko
masonerii, modernistom i liberalizmowi oraz książkami o treści
patriotycznej staje do walki w obronie polskiej tradycji, cywilizacji
łacińskiej i Kościoła katolickiego" - czytamy o działalności wydawniczej
Dybowskiego na jego stronie internetowej. W ofercie księgarni Antyk można
znaleźć książki antysemickie i szkalujące hierarchów polskiego Kościoła, a
także reprinty wydanictw przedwojennych, w tym osławionych "Protokołów
mędrców Syjonu". Redakcja "TP" jest w posiadaniu obszernego wyboru z
publikacji dostępnych w księgarni.
W numerze 13 z 2003 r. postawiliśmy problem funkcjonowania księgarni w podziemiach katolickiej świątyni.
Zuzanna Radzik, 19-letnia studentka teologii, opisała swoje
wielomiesięczne starania, mające na celu uświadomienie osobom
odpowiedzialnym za funkcjonowanie warszawskiej Kurii Metropolitalnej, że -
jak pisała - "coś tak niezgodnego z Ewangelią nie może się ostać w
Kościele".
"Że ta lokalizacja jest powodem zgorszenia, że rzuca cień na
dobre imię Kościoła, że podważa wiarygodność katolików w dialogu z
judaizmem - dowodzić nie trzeba - pisał ks. Adam Boniecki. - Nasuwa się
też pytanie, czy z podobną delikatnością i tolerancją byłby traktowany
podnajemca, gdyby np. rozpoczął sprzedaż materiałów pornograficznych?"
Redakcja "TP" nie była pierwszą, która poruszyła ten problem - o księgarni
Antyk pisała jesienią 2002 "Rzeczpospolita" (po jej publikacji śledztwo w
sprawie naruszenia artykułów 256 i 257 kk, czyli publicznego nawoływania
do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych lub
wyznaniowych i publicznego znieważania z tych samych powodów, podjęła
warszawska prokuratura), a w styczniu 2002 Katolicka Agencja Informacyjna;
wspominały o niej również "Gazeta Wyborcza" i "Więź". Nie będzie też
zapewne ostatnią. Na razie bowiem nic nie wskazuje na to, że problem może
zostać rozwiązany. Mimo starań, nie udało się nam dowiedzieć, jakie jest
stanowisko warszawskiej Kurii w tej sprawie. Jej kanclerz, ks. Grzegorz
Kalwarczyk wyraził jedynie zdziwienie, że nie mamy w Krakowie
poważniejszych problemów.
|
|
|