Kalendarium historii
„Tygodnika Powszechnego”

do 1956 | 1956-1960 | 1961-1965 | 1966-1980 | Co było potem?
1956
Pierwszy po wznowieniu numer „Tygodnika” ukazał się na Boże Narodzenie.
Miał większy format – 59/42 cm i kosztował 3,5 zł (cena utrzyma się do czerwca
1971!). Numeracja ciągła nawiązywała do dawnego „Tygodnika”, przy cyfrze
umieszczano przez trzy lata gwiazdkę, dla odróżnienia od pisma PAX-u.
W skład zespołu wchodzili Antoni Gołubiew, Józefa Golmont-Hennelowa, Stefan
Kisielewski, Zygmunt Kubiak, Hanna Malewska, Irena Sławińska, Zofia
Starowieyska-Morstinowa, Stanisław Stomma, Jerzy Turowicz, Jacek Woźniakowski, Jerzy
Zawieyski i Czesław Zgorzelski. Asystentem kościelnym pozostał ks. Andrzej Bardecki. W
„młodej redakcji”, która do stopki trafi dopiero w roku 1960, znaleźli się Jerzy
Kołątaj, Krzysztof Kozłowski, Antoni Łubkowski, Maciej Malicki, Bronisław Mamoń,
Tadeusz Myślik, Marek Skwarnicki, Jacek Susuł i Tadeusz Żychiewicz. Wydawcą był
najpierw zespół założycieli, a od 1959 – Instytut Wydawniczy Znak.
W numerze piszą m.in. Turowicz, Juliusz Kleiner, Stefan Swieżawski; Stomma i
Kisielewski publikują „Dwugłos o idealizmie i realizmie w polityce”, Gołubiew i
Herbert -wiersze, Woźniakowski prezentuje Kluby Inteligencji Katolickiej, a Szczepański
wraca do roli recenzenta filmowego. Najważniejszym tekstem jest esej Kubiaka „Natura i
obłęd” – próba odpowiedzi na pytanie, „jak to się stało, że na wielkiej
fali szlachetnego w swoich źródłach buntu, walki o przemianę świata, powstał system
nieludzki?”. Cenzor zgodził się na jego druk „w drodze wyjątku”.
1957
„Dlaczego bierzemy udział w sprawach politycznych?” tłumaczy Gołubiew
(nr 2, 13 stycznia). Tydzień później redakcja wzywa do udziału w wyborach („są
czymś w rodzaju referendum”). Wypowiedzi kandydatów na posłów: Zawieyskiego,
Stommy, Kisielewskiego, Antoniego Gładysza i Zbigniewa Makarczyka. Wewnątrz numeru
wstrząsający reportaż J. J. Szczepańskiego o repatriantach z ZSRR.
Nowa rubryka „Chodząc po księgarniach”, redagowana przez Bibliofila
czyli Jacka Susuła. Żychiewicz pisze o nauczaniu religii, które wróciło do szkół i
stało się obiektem „wojny podjazdowej” (nr 4, 27 stycznia). Wśród dalszych
głosów m.in. Krzysztof Kozłowski o sztucznie wywołanym sporze o religię w szkole TPD
w Katowicach (nr 7).
Ołtarz Wita Stwosza wraca do kościoła Mariackiego; pisze o tym ks.
Ferdynand Machay. Początek dyskusji o polskiej nauce o literaturze (nr 8, 24 lutego).
Inne dyskusje tego czasu: o budownictwie mieszkaniowym, o nowych kościołach.
”Nie ma zgody między antysemityzmem i katolicyzmem” – pisze
Turowicz („Antysemityzm”, nr 11, 17 marca). „Kulturę [paryską] uważam
w ogóle za najlepsze pismo wydawane w polskim języku” – wyznaje Kisiel (nr
13, 31 marca). Hanny Malewskiej „O odpowiedzialności” – rozliczenie z „czasami
pogardy” (nr 14, 7 kwietnia).
W numerze wielkanocnym Irena Sławińska recenzuje „uroczą i
wstrząsającą” „Dolinę Issy” Miłosza.
Pierwszy odcinek wielkiego reportażu o zrujnowanej „ścianie zachodniej”
– „Kraków – Zgorzelec – Szczecin”, autorstwa Malickiego i Żychiewicza, a w
rubryce „Za co nam wymyślają”: „Obywatelko Morstinowa! Na pewno obywatelka
nie jest prawdziwą hrabiną Morstinową, bo tamta była dobrą katoliczką i o świętych
wyrażała się z czcią” (nr 23, 9 czerwca).
Stefan Swieżawski: „Inkwizycja czy środki ubogie”. Obok portret Giordana
Bruna, pod nim „Campo di Fiori” Miłosza (nr 26, 30 czerwca).
W nrze 27 (7 lipca) list Prymasa po powrocie z Watykanu. Numer z datą 14
lipca nie ukazał się w ogóle, bo cenzura wstrzymała druk zarządzenia Prymasa,
zabraniającego księżom współpracy z wydawnictwami PAX-u.
Władysław Bartoszewski przypomina sierpień 44 (nr 30), Kisielewski
krytykuje Powstanie i rehabilituje Wrzesień 39 (nr 35); polemizuje z nim Kozłowski.
Bestsellerami wedle listy Bibliofila są książki Hemingwaya, Joycea, Apollinairea,
Mackiewicza i Wańkowicza.
Jacek Maziarski o ruchu młodzieżowym („Od ZMP do ZMS”). Wśród
bestsellerów Karol May, w latach stalinowskich także na indeksie (nr 40, 13
października).
„Niepokoją nas wszystkich losy Października... Konserwatyści [partyjni]
nie chcą uznać społeczeństwa, w dalszym ciągu uznają tylko aparat” (nr
41). Gołubiew: „Odnalezienie się Emigracji zależy od uświadomienia sobie
faktu, że niezależnie od wyznawanych poglądów Polska leży nad Wisłą” (nr
43).
Skwarnicki przedstawia „wygnanego Arkadyjczyka” Herberta (nr 44, 10
listopada). Kubiak pisze o „Magii Leśmiana” (nr 45) a Mamoń – o Schulzu,
przedrukowując jego zapomnianą „Ojczyznę” (nr 46). Kudliński wita wznowienie
Teatru Rapsodycznego, Zdzisław Najder podąża „tropami Conrada” (nr 48), Turowicz
broni nowoczesności w sztuce: na zdjęciu Herbert przed obrazem Kantora na warszawskim
Salonie Nowoczesnych (nr 49).
Na Boże Narodzenie medytacja ks. Piwowarczyka, który po Październiku nie
wrócił już do redakcji.
1958
„Czy ťTygodnik PowszechnyŤ jest pismem katolickim?”.
Naczelny tłumaczy: „Światopogląd katolicki obejmuje całą rzeczywistość
ludzką. I nie ma racji nasza Korespondentka sądząc, że tylko artykuły na tematy
religijne ten światopogląd kształtują”. Od tego numeru na przedostatniej
stronie „Kronika religijna” (nr 1, 5 stycznia).
„Czy astronautyka zagraża religii? – zastanawia się ks.
Bardecki. – Czy ewentualne istnienie istot rozumnych na innych planetach nie
koliduje z podstawowymi tezami światopoglądu katolickiego?” Obok proza
poetycka Edwarda Stachury, wewnątrz numeru wraca sprawa wznowionego właśnie
„Sprzysiężenia”; protestuje w liście do redakcji ks. Piwowarczyk, zespół też
krytykuje Kisiela, ale nie zamierza rezygnować z jego współpracy (nr 3, 19 stycznia)
Leopold Tyrmand postuluje rewizję stosunku do Niemców (nr 4); głos
zabierają także Żychiewicz (polemicznie) i Stomma (nr 12). Krzysztof Kozłowski
zastanawia się: „Wspólnota Europejska – wizja czy rzeczywistość?” (nr 13).
Ogromny wywiad z dominikaninem, o. Dubarle, o rewolucji w nauce. Wiersze
młodych z emigracji – Ihnatowicz, Czaykowski, Taborski, Śmieja, Czerniawski (nr 14, 6
kwietnia). Ks. Bernard Murchland broni z pozycji chrześcijańskich „literatury
rozpaczy” (Kafka, Malraux, Camus, Greene); obok fragmenty „Dzienników” Kafki (nr
19).
„Nauczając prawd wiary lub jej broniąc, nie będziemy zaczepiać z
ambony osób niewierzących lub niepraktykujących... Ambona nie jest miejscem na
obrachunki osobiste i występy polityczne” (z „Listu pasterskiego o
tolerancji” bpa Kominka, nr 28).
W artykuł ks. Karola Wojtyły „Tajemnica Maryi” włamana ramka: „jak
się dowiadujemy w ostatniej chwili, autor niniejszego artykułu, stały współpracownik
naszego pisma, otrzymał nominację na biskupa-sufragana krakowskiego...” (nr
33, 17 sierpnia).
„Uważam, że ťTygodnikŤ skazany jest na wielkość: albo bedzie
wielki, albo będzie – żaden” – poucza młodych „stojący nad
grobem starzec” czyli Kisiel z okazji 500 numeru (nr 34).
Władysław Terlecki wszczyna dyskusję o „piekle zwierząt”, poddawanych
laboratoryjnym doświadczeniom (nr 39).
9 października umiera Pius XII; 28 października konklawe wybiera na Stolicę
Piotrową kard. Angelo Giuseppe Roncallego, patriarchę Wenecji, który przyjmuje imię
Jana XXIII. Wśród nowych kardynałów, mianowanych przezeń już 17 listopada, znajdzie
się abp Mediolanu, Giovanni Battista Montini – przyszły Paweł VI.
Plebiscyt w sprawie formatu „TP” (nr 47). Kisiel zapowiada: „Jeśli
Tygodnik zmieni format i stanie się ťŚwierszczykiemŤ [ówczesne pismo dla
dzieci], to ja -wysiadam”. Wyniki plebiscytu: 2477 głosów za formatem
małym, 1745 za dużym. Bp Kominek wzywa: nil innovetur! Rezultat – pozostawiono duży
format (nr 52).
1959
W 1 numerze pojawiają się nowe rubryki – „Obraz Tygodnia” i felieton
Spodka. „Obraz” redagowany był najpierw przez Jerzego Turowicza, później przez
blisko 30 lat przez Krzysztofa Kozłowskiego, następnie przez Romana Graczyka, a dziś
– przez Michała Okońskiego.
Obraz Tygodnia – o radzieckiej rakiecie kosmicznej, Ludwik Dembiński (od
kilku miesięcy prowadzi rubrykę „Glob się obraca”) – o procesach
dekolonizacyjnych w Afryce. Gołubiew rozpętał kolejną dyskusję – tym razem o
„księżach i literaturze (nr 3, 18 stycznia).
Ks. Bardecki: „25 stycznia na zakończenie Tygodnia Modlitw o
zjednoczenie Kościołów papież Jan XXIII... zapowiedział zwołanie Soboru
Powszechnego. Dotychczas... nie liczono się w ogóle z taką możliwością”
(nr 6).
Kisiel wywołuje burzę, krytykując ideę odbudowy Zamku warszawskiego i
proponując wzniesienie w jego miejsce „wielkiego, szklanego, przestrzennego,
Corbusierowskiego muzeum” (nr 14).
Rozpoczęcie trzeciego roku Wielkiej Nowenny przed Millennium – Roku Życia
(nr 18, 3 maja).
„Twierdzenie, że mentalność techniczna sprzyja dechrystianizacji,
jest już dziś powszechnie znanym komunałem”. Jak dokonuje się ten proces?
– zastanawia się Maria Garnysz, czyli Anna Morawska (nr 21).
Stomma w imię realizmu przestrzega przed „Cieniem Winkelrieda”,
polemizując z „niektórymi publicystami na Zachodzie”. Początek
powieści w odcinkach Kisielewskiego „Przygoda w Warszawie” (nr 25, 21 czerwca).
Jan Ciałowicz o polskiej polityce zagranicznej 1921-1939; szkice historyczne
tego autora należeć będą do najchętniej czytanych tekstów w „Tygodniku” (nr 36).
Pierwsze odpowiedzi na konkurs Spodka „Moi rodzice” (nr 37). Cykl
artykułów o rodzinie publikuje ks. Stanisław Kluz, a ks. Jan Zieja upomni się o
samotne matki (nr 40).
„Dnia 13 września o godz. 23, 2 minuty, 24 sekundy, druga radziecka
rakieta kosmiczna osiągnęła powierzchnię Księżyca”. Komentując komunikat
TASS-a redakcja zwraca uwagę, że stało się to w przeddzień wizyty Chruszczowa w USA
(nr 38).
„Starości i jej problemów nie zna nikt. Nikt się nimi nie
interesuje... A jednak starość to wielki rewir ludzkiego życia, ogromne jego mare
tenebrarum” – zauważa Zofia Starowieyska-Morstinowa („Ludzie kategorii
B”, nr 47).
Apokryf Giovanniego Papiniego „Papież Celestyn VI do chrześcijan
odłączonych”, opublikowany jako apel o zjednoczenie u progu zapowiedzianego Soboru (nr
50). W numerze następnym dziennik księdza-robotnika, o. Marcela Ducos.
Obraz Tygodnia: „Słynna pieśniarka francuska Patachou nie dostała
się na swój własny występ w Piwnicy pod Baranami na skutek przepełnienia lokalu”
(nr 51, 20 grudnia).
Boże Narodzenie – Stanisław Vincenz (Grenoble) szkicuje sylwetkę Simone
Weil.
1960
W pierwszym numerze nekrolog zmarłego 29 XII 59 ks. Piwowarczyka; żegnać Go
będą za tydzień Gołubiew i Kisielewski. W numerze 2 – nowa rubryka „Notatki
literackie”, później „Notatki”, autorstwa Bronisława Mamonia.
„Celem naszym jest demokratyzacja. O cel ten walczyć należy
realnie...” tłumaczy Stomma („Gdzie jesteśmy, dokąd idziemy”, nr 3). Za
tydzień Gołubiew rozpoczyna 10-odcinkowy cykl historyczny „1000 lat między Wschodem a
Zachodem”.
„Mieliśmy kiedyś ojczyznę nie najpodlejszą na świecie, /
Spójrzcie na mapę – ojczyznę moją na mapie znajdziecie: / Teraz nam do niej nie
wolno iść, o mój drogi, nie wolno teraz iść do niej”; wiersz W. H. Audena w
przekładzie emigranta, Józefa Wittlina (nr 5, 31 stycznia).
Kisiel: „Wielki to błąd nie czytać Szołochowa!”.
„Cichy Don” to „najmniej schematyczna książka napisana po wschodniej stronie
świata – znacznie mniej schematyczna od przereklamowanego... ťDoktora ŻiwagoŤ”
(nr 6, 7 lutego).
W nrze 7 z 14 lutego nekrolog Antoniego Łubkowskiego: w redakcji „TP” od
1957 roku, zmarł na gruźlicę mając lat 28. W nrze 8 wspomnienia
Starowieyskiej-Morstinowej i Skwarnickiego, i ostatni tekst Łubkowskiego: reportaż
„Droga do Rzymu”. „Świat zaczyna się w Tarvisio. Za słupem granicznym
wszystko jest nagle inne. Twarze ludzi ruchliwe i pogodne, strumienie zielonkawe i czyste,
asfalt migoce i lśni w blasku białego słońca”.
Na piętnastolecie pisma zmiana stopki: pojawia się w niej „młoda
redakcja”, zastępcą Naczelnego jest Józefa Hennelowa, sekretarzem redakcji Krzysztof
Kozłowski. (nr 13, 27 marca).
Na Wielkanoc fragment słynnego bestselleru Jima Bishopa „Dzień, w którym
umarł Chrystus”. W następnym numerze j.t. prezentuje pierwszego czarnoskórego
członka Kolegium Kardynalskiego – kard. Lauriana Rugambwę.
Ozdobą numeru 19 jest esej Herberta „Il Duomo” – wejdzie do
„Barbarzyńcy w ogrodzie”. W numerze 27 Marek Skwarnicki rozpoczyna powieść w
odcinkach – „Kubuś Puk, romans pocztowy”.
„Czy rzeczywiście Spiżowa Brama?” – pyta ks. Leszek
Kuc, polemicznie nawiązując do „znakomitej”, jak ją określa, książki Tadeusza
Brezy. Zarzuca autorowi deformację i spłaszczenie obrazu Kościoła (nr 31, 31 lipca). W
następnym numerze Sławomir Błaut (w przyszłości świetny tłumacz Grassa) zajmuje
się „karierą srebrnego ekranu”, czyli raczkującej jeszcze w Polsce
telewizji. W nrze 35 o „paradoksach nowej sztuki” piszą jej teoretycy:
Hanna Ptaszkowska, Jerzy Ludwiński, Wiesław Borowski.
Artykuł biologa-ateisty Juliana Huxleya z repliką Jeana Guittona:
fundamentalna dyskusja o relacji między nauką i wiedzą a wiarą (nr 40). W nrze 42 na
pytanie „Czy trzeba myśleć, aby wierzyć” odpowiadają „młodzi
naukowcy z KUL-u”: Stefan Sawicki, Adam Stanowski, Maria Jasińska.
Jacek Woźniakowski („Kultura pod śledzika”) broni społecznej roli
sztuki i kultury „wysokiej” przed populistą -Kisielem (nr 44 z 30 października).
„Od czasu do czasu ukazują się w naszym piśmie materiały, po
których liczba listów do redakcji wzrasta” – pisze Józefa Hennelowa, w
imię „prawa do poszukiwań” broniąc m.in. Spodkowej ankiety „Dlaczego wierzę,
wątpię, odchodzę” (wedle czytelnika wypowiedzi ankietowe „mogą ludzi
chwiejnych zupełnie od wiary i Kościoła oderwać”), a także opowiadania
Jerzego Narbutta „Prymicje” (nr 49, 4 grudnia).
Stefan Wilkanowicz wita wydany w Bibliotece „Więzi” wybór esejów
Emmanuela Mounier – myśliciela „tak bardzo religijnego i tak głęboko
świeckiego” (nr 51).
do 1956 | 1956-1960 | 1961-1965 | 1966-1980 | Co było potem?
|