adres: ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
tel: (0-12) 422 25 18, 422 23 11
fax: (0-12) 421-67-31
e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl
REDAKCJA ARCHIWUM PROMOCJA REKLAMA PRENUMERATA
 
Główna strona

Ksiazki nr 29/2003

„Książki w Tygodniku”
„TP” nr 29/2003



  Tygodnik Powszechny


  Felietony

  Tematy miesiąca


STAŁE DODATKI

UNIA DLA CIEBIE

KSIĄŻKI W TYGODNIKU

FILM W TYGODNIKU

JAZZ W TYGODNIKU

APOKRYF

KONTRAPUNKT


To jest strona archiwalna.

Aktualna strona internetowa "Tygodnika Powszechnego" znajduje się pod adresem www.TygodnikPowszechny.pl

Projekt, wykonanie, obsługa:
Verbanet
Wersja do druku
Napisz komentarz
Powieściowy debiut dziennikarza "Newsweeka"

W pułapce władzy i seksu

Stanisław Bereś

Coraz rzadziej zdarza mi się przeczytać książkę za jednym zamachem, więc z nieufnością poddałem się wartkiej akcji retrofikcyjnej powieści Andrewa Nagorskiego pt. "Stacja końcowa: Wiedeń". Warto było stracić tę noc, choć parę razy miałem zamiar kapitulować.

Pierwsza w życiu powieść 53-letniego obecnie reportera i redaktora "Newsweeka" jest pasjonującą alternatywną historią Adolfa Hitlera i ludzi z jego bezpośredniego otoczenia: od momentu rozpoczęcia walki o władzę w latach 20. po śmierć w roku 1931 z ręki swojego bojówkarza Karla Naumanna, poszukującego zemsty za śmierć ich wspólnej kochanki, siostrzenicy führera Angeli Raubal (Geli). Niektórzy bohaterowie tej książki istnieli naprawdę (Hitler, Geli, Otto i Gregor Strasserowie, Emil Maurice), inni są produktem wyobraźni autora (Karl i jego żona Sabine). Niektóre zdarzenia miały miejsce naprawdę i zostały opisane z topograficznym pietyzmem oraz faktograficznym smakiem (np. próba puczu 8 listopada, w którym zamiast Hitlera ginie jego asystent Scheubner-Richter), inne zawdzięczamy hipotezotwórczej inwencji Nagorskiego (np. pikantny, sadomasochistyczny układ führera z nimfetkowatą Geli), przewrotnej potrzebie gry z autentykiem (np. wypowiedzi Hitlera na temat socjotechnik Parteitagów), albo potrzebie rozładowania weny seksualnej (malarstwo waginalne Hitlera i jego orgazmy w kroplach "chińskiego deszczyku" siostrzenicy).


Bo jest ta powieść zarazem ambitną political fiction, jak i pieprznym momentami romansem, psychologizującym Bildungsroman, jak i powieścią kryminalno-sensacyjną, historyczną parabolą z cienkimi aluzjami do współczesności, jak i socjologicznym studium na temat duchowości niemieckiej w latach wielkiego kryzysu. Widzimy, jak autor balansuje na linie pomiędzy modelem prozy wysokoartystycznej i popularnej, utrzymując na ogół chwiejną równowagę, ale od czasu do czasu waląc się w hukiem w rozrywkę.

Kogo jednak zmęczy lub zirytuje komercyjno-rozrywkowa warstwa powieści, nie będzie żałował wakacyjnego weekendu poświęconego na lekturę, ponieważ książka prowokuje do ciekawych rozważań. Na przykład nad rolą przypadku i jednostki w historii: czy w wypadku śmierci Hitlera nazizm uzyskałby te same zbrodnicze formy? Czy jego ewentualni następcy nakręciliby tę samą spiralę śmierci i dziejowych katastrof? Czy bez Hitlera powstałaby i runęła w ognistą czeluść Trzecia Rzesza? W jakim stopniu masowy ruch polityczny jest odbiciem cech osobowości jego przywódcy? Ciekawą i ekscytującą przyjemność można odnaleźć również w niezwykłej grze, na jaką pozwala tylko literatura, wraz ze strzałem Karla w pierś führera odmieniając bieg historii, wykasowując z niej mroki Holocaustu, krematoryjnych pieców, łapanek i egzekucyjnych rowów. W tym miejscu skądinąd rozstawałem się w duchu z książką Nagorskiego, bo mnie interesowało najbardziej, to właśnie, czego autor mi nie opowiedział: alternatywna historia Rzeszy po śmierci Hitlera. Kto bowiem przejął władzę? Goering, Goebbels czy Strasser? A może komuniści? Jaką podążyli drogą? Co stało się z Niemcami i Europą?

Ale nie można za bardzo narzekać, Nagorski napisał ostatecznie swoją książkę, a nie moją. Wiele w niej ciekawych rzeczy, zwłaszcza dla fascynatów historii. Na przykład wiarygodny i ciekawy socjologicznie obraz dojrzewania niemieckiego totalitaryzmu na drożdżach upokorzenia Traktatem Wersalskim, okropnej nędzy i braku perspektyw, co niektórym być może pozwoli snuć rozważania na temat niebezpieczeństw, jakie mogą grozić krajom dzisiejszej Europy Środkowo-Wschodniej. Ciekawy jest też psychologiczny obraz zabójcy Hitlera, gdyż pokazuje, jak z beznadziei rodzi się fascynacja siłą i jak mroczne popędy Erosa mogą przerwać marsz ku władzy despoty. Ale gdyby czytelnikowi nie chciało się wysilać głowy na słońcu zbyt wysublimowanymi rozważaniami na temat historii, znajdzie w powieści Nagorskiego nową wersję romansu ŕ la Dygat, w którym mięśniakowaty bohater, niewyżyty przy anielskiej cierpliwości żonie (trochę w niemieckim stylu Kinder-Küche-Kirche), wpada w pułapkę fatalnego i szalonego romansu z nienasyconą i psychotyczną Geli. A ponieważ powieść zaczyna się od strzału w pierś Hitlera, na pewno znajdziemy się w pułapce głodu lektury, gdyż będziemy chcieli wiedzieć, dlaczego brytan przyboczny führera skoczył mu do gardła.


Archiwum | Redakcja | Prenumerata | Reklama | Ludzie Tygodnika | Archiwum felietonów | Historia pisma
Archiwum Jerzego Turowicza | Unia dla Ciebie | Książki w Tygodniku | Film w Tygodniku |
Jazz w Tygodniku | Apokryf | Kontrapunkt

© 2000 Tygodnik Powszechny