|
|
Poza literaturę

Krzysztof Czyżewski
Z zaułków starego Wilna śmierdzących kocią szczyną; ze środowiska artystowskiej bohemy biedującej na Zarzeczu, którą pamiętnie opisał Jurgis Kunčinas w powieści "Tula"; ze świata przyzwoitych mieszczan, którzy nie lubią "takich przechylonych na bok" - któregoś dnia odszedł chory na duszę człowiek.
Zaszył się gdzieś na Żmudzi, samotny jak Beduin na pustyni, aż trafił w końcu do Piekielnego Ogrodu, domu dla wariatów w starym dworze nad rzeczką Wieszwilą. Stamtąd - "z drugiej strony wszystkich sztuk i poezji" - napisał czterdzieści niezwykłych listów.
Gutauskas - malarz, poeta, autor książek dla dzieci i "proustowskich" powieści - pragnie znaleźć drogę wyjścia poza literaturę, w czym przypomina mistyków, którzy przez "postradanie rozumu" pragnęli uczestniczyć w boskim poznaniu.
Widzi, jak płatki śniegu cicho padają na książki; widzi oczami Koheleta, że - choć zapisane są na nich nasze losy - one same nie potrzebują niczego: ani papieru, ani ołówka... "Zamiast pisać swoją książkę życia, patrz jak cicho, pięknie, wiecznie, śnieg pada na książki".
Na wileńskiej półce Gutauskasa stoją książki Edwarda Stachury. A teraz my w Polsce możemy czytać listy po litewsku pisane, w których Sted powraca między żywych.
Leonardas Gutauskas: "Listy z Wieszwili".
Przekład Joanna Tabor. Wydawnictwo EX LIBRIS Galeria Polskiej Książki, Warszawa, 2003.
|