|
DNI TISCHNEROWSKIE

„TP” nr 21 (2811) 2003
Było jak co roku: Msza pod przewodnictwem kard. Macharskiego, filmy i spektakle, wykłady, wreszcie - zabawa w ogrodach Dworku Łowczego. Na wszystkich zorganizowanych przez Wydawnictwo Znak, PAT, PWST i UJ imprezach - tłumy uczestników, młodych i starszych, świeckich i duchownych, z Krakowa i z innych miast Polski. Gościem honorowym był prof. Leszek Kołakowski. Jego wykład - "O rozumie i innych rzeczach" - opublikujemy, gdy tylko przybierze formę pisaną. Na samym początku swego wystąpienia filozof zaznaczył bowiem, że jako człowiek nieporządny nie przygotował żadnego konspektu. Ale już teraz drukujemy zapis debaty o wierze, wykłady ks. Tomasza Węcławskiego (o teologii łaski i wolności) i ks. Henryka Seweryniaka (o "mowie budującej" autora "Nieszczęsnego daru wolności"), oraz omówienie całej konferencji. Ponadto nieznana homilia ks. Józefa Tischnera o Antonim Kępińskim, fragment przygotowywanej przez Jarosława Gowina książki o Tischnerowskiej wizji Kościoła, reportaż o inspirowanej przez kapelana Związku Podhalan współpracy polsko-austriackiej i prezentacja najnowszych "tischnerianów".

Jaskinia filozofów: o wierze
"Bóg dany jest tylko w pragnieniu"
Rozmowę Barbary Skargi, o. Jana Andrzeja Kłoczowskiego, Karola Tarnowskiego i ks. Tomasza Węcławskiego prowadzi Krzysztof Dorosz
"Niewiara też jest drogą z rzeczywistej wolności ducha. Boję się, że ten, kto nie wierzy, jest "be"".
B. Skarga
"Bardzo wielu ludzi straciło wiarę w Boga dlatego, że straciło wiarę w człowieka. Wiara jest odpowiedzią na świadectwo, które w czasach pogardy staje się sprawą najważniejszą".
O. Jan Andrzej Kłoczowski

Teologia łaski i wolności
W poszukiwaniu zasady dziejów zbawienia
Ks. Tomasz Węcławski
Kwestia łaski i wolności dotyka samego sedna pytania o Boga. Jak Bóg może (wiedzą uprzednią, absolutną i doskonałą) wiedzieć o jakimkolwiek wyborze człowieka i nie być tym samym prawdziwym sprawcą tego wyboru? Jak pogodzić wiedzę Boga o każdym ludzkim poruszeniu i wyborze z prawdziwą odpowiedzialnością człowieka za jego własne wybory i poruszenia?

Mowa budująca religijnie
 |
Żyć w Kościele Jezusa Chrystusa
Ks. Henryk Seweryniak
Człowiek zbawia się nie na zasadzie ilości przeżytego bólu, ale na zasadzie miłości, która uszczęśliwia i pozwala znieść ból.
|

Towarzyszyć w myśleniu
Agnieszka Sabor, Artur Sporniak
Tegoroczna sesja naukowa, zorganizowana, jak co roku, w Collegium Novum (9 maja), znów okazała się jednym z najważniejszych momentów Dni Tischnerowskich. Tym razem punktem wyjścia dla kolejnych prelegentów stało się "Myślenie religijne ks. Józefa Tischnera".

Romantyczne porażenie woli
Jarosław Gowin
W 1970 r., w stężałej od zakłamania i strachu atmosferze pomarcowej, ks. Józef Tischner opublikował głośny esej "Chochoł sarmackiej melancholii". Był to wstęp do jednej z wielkich batalii, toczonych przez krakowskiego filozofa w imię obrony autentyzmu chrześcijaństwa. Przedmiotem krytyki było tym razem dziedzictwo romantyzmu, a zwłaszcza postromantyczna religijność.

Tischner, Schaller i traktory
Chłopcy Austryjoki
Bartek Dobroch
Istnieje wiele przekazów na temat pierwszego spotkania ks. Tischnera z Schallerami. - Wydaje mi się, że Józiu był w Grazu z referatem i tam poznał Schallera - mówi brat księdza, Marian Tischner. Z kolei Jan Antoł, który znał Tischnera od 1968 r., wspomina: - Józek mi raz opowiadał, że jadąc z Rzymu zawadził o Graz, i że tam na placu przemawiał publicznie i śpiewał po góralsku. Mówił, że Austriacy gęby pootwierali, gdy opowiadał przygody swego dziadka w ich wojsku.

Najnowsze "tischneriana"
Dwa horyzonty
Adam Workowski
Wolne, a zarazem zakorzenione myślenie pozwala zbudować filozofię nadziei i wiary w Dobro - tak można najkrócej oddać sens wydanych w tych dniach książek na temat Józefa Tischnera. Obie przygotowali uczniowie filozofa. Jedna jest dynamiczna, bujna i niedokończona, druga - uporządkowana i niepełna.

Szkoła myślenia na Scenie PWST
Pamięć
Bronisław Mamoń
Przez ponad 20 lat ks. Józef Tischner prowadził wykłady na wydziale reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Studenci nazywali je katechezą. Te wykłady pozostawiły w uczniach ślady na całe dorosłe życie. Uczyły, że w teatrze teatr nie jest najważniejszy. Istotniejsze jest spotkanie, sztuka dialogu.

Rekolekcje z Antonim Kępińskim
Ks. Józef Tischner
"Kępiński był ojcem dla wielu, miał Boga w sercu. Ale nagle tak się jakoś stało, jakby Bóg miał w sercu Kępińskiego..."
|