|
20. Niedziela Zwykła
Krew
Ks. Jan Słomka
Już słowa Jezusa o ciele, które będzie pokarmem, gorszyły Żydów, ale najbardziej
gorszące dla nich, w tym także dla uczniów Jezusa, były słowa o krwi, która stanie
się napojem. To było jaskrawo sprzeczne z Prawem. Nie ulega wątpliwości, że była to
zamierzona prowokacja Jezusa i że przedstawione przez św. Jana sceny faktycznie miały
miejsce. Choć bowiem powszechnie przyjmuje się, że Jan w swojej Ewangelii samodzielnie
skomponował wielkie mowy Jezusa i nadał im swój charakterystyczny styl, z drugiej
strony mamy wiele świadectw, że są one złożone z autentycznych wypowiedzi Jezusa i
odwołują się do realnie zaistniałych sytuacji. Także tutaj sposób opisu reakcji słuchaczy,
a zwłaszcza uczniów Jezusa, wskazuje na konkretną sytuację, jaka raz albo nawet
wielokrotnie miała miejsce. Na pewno więc Jezus mówił o swojej krwi i gorszył tym słuchaczy.
Krew to przede wszystkim cielesność, siedziba życia, które musi umrzeć, przelać swoją
krew. Krew jako siedziba życia jest własnością Boga. Człowiek nie ma do niej prawa -
stąd starotestamentalny zakaz jej spożywania. Jednocześnie to, co w życiu najważniejsze,
ma jakiś związek z krwią. Dla Żydów krew była znakiem przymierza. Krew ofiar miała
moc oczyszczania z grzechów.
A więc mówiąc w taki, a nie inny sposób o swojej krwi Jezus przypisywał sobie
prerogatywy Boga, Pana życia i śmierci. Przypisywał sobie wszystko to, co w Starym
Testamencie łączyło się z krwią: nawiązywał do przymierzy zawartych i
potwierdzonych krwią i wskazywał, że dopiero Jego krew jest znakiem przymierza. Tak
samo potwierdzał, że to Jego krew daje prawdziwe oczyszczenie z grzechów.
Wino, oczywiście czerwone, jest w Biblii nazywane krwią winogron (zob. np. Rdz 49,11) i
nieraz jego symbolika pokrywa się z symboliką krwi. Z jednej strony wino upaja, ale,
paradoksalnie, w Księdze Przysłów właśnie wino jest symbolem mądrości. Podobnie
wino jest znakiem Ducha Świętego, który napełnia człowieka, tak jak chleb jest
symbolem karmiącego Słowa. Kielich wina to znak błogosławieństwa.
To wszystko, całe bogactwo symboliki biblijnej i moc Chrystusowych słów, łączy się w
kielichu eucharystycznym. Doskonale rozumiał to uczony Żyd, święty Paweł, który pisał
do Koryntian: "Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest udziałem
we Krwi Chrystusa?" (1 Kor 10,16).
|