|
Kobiety w Biblii
Elżbieta Adamiak
Mędrzec o kobiecie
Żadna inna biblijna księga mądrościowa nie poświęca kobietom tyle miejsca co Mądrość
Syracha. Również sama Księga nie zajmuje się żadną inną grupą tak obszernie jak
kobietami. To jednak, co o nich mówi, przysporzyło jej autorowi miano jednego z większych
mizoginów Biblii. "Każda złośliwość, byle nie złośliwość kobiety. (...) Nie
ma jadu nad jad węża i nie ma gniewu nad gniew kobiety. Wolałbym mieszkać z lwem i
smokiem, niż mieszkać ze złą kobietą" (Syr 25, 13.15n). "Bo z szaty
wychodzi mól, a z kobiety złośliwość kobieca. Zły mężczyzna może być lepszy od
dobrej kobiety..." (42,14).
Czytając takie wypowiedzi, należy pamiętać, kto jest adresatem Księgi - młodzieniec,
który pobiera nauki u mędrca, starszego, uczonego mężczyzny. Kobiety nie są więc
adresatkami tych wypowiedzi; co więcej, pojawiają się tylko w kontekstach, w których młodzieniec
może je spotkać i powinien wiedzieć, jak się zachować. Można wyróżnić cztery
grupy kobiet, ważne z punktu widzenia autora Księgi: 1. kobiety, które mogą zwieść młodzieńca
z drogi ku mądrości, zwłaszcza "cudze żony" (np. 9,3); 2. kobiety, które
mogą być dla niego zarówno niebezpieczne, jak i pomocne - żony (rozdziały 25 i 26);
3. kobiety, wobec których ma zobowiązania moralne - wdowy i sieroty (4,10 i 35,17-22),
jak też własna matka (3,1-16); 4. szczególną grupę tworzą córki, które są dla mężczyzny
nieustannym źródłem trosk (22,3 i 42,9-12). Z wyjątkiem trzeciej grupy, w której
obowiązki mężczyzny wyznacza Boże Prawo, kryterium postępowania zdaje się wyłącznie
to, czy kontakt z kobietą pomoże czy też zaszkodzi mężczyźnie.
"Cudze żony" to dla Jezusa z rodu Syracha, autora Księgi, wszystkie kobiety,
które nie należą do własnego domu - nierządnica, pieśniarka, dziewica, kobieta
powabna, mężatka. Wobec nich mężczyzna nie jest do niczego zobowiązany i powinien się
ich wystrzegać - przyniosą mu tylko straty (9,1-9). Ważne, że wyraźnie wskazuje się
na odpowiedzialność mężczyzny za jego czyny, nie przypisując całej winy kobiecie.
Podobnie jest zresztą, gdy chodzi o inne dziedziny życia (por. 23,2-6.16-21). Znaczące
też pozostaje, że ani razu obca kobieta nie zostaje nazwana "złą".
Inaczej jest, gdy chodzi o żony, o których autor Księgi ma najwięcej do powiedzenia.
Wyraźnie dzieli je na "złe" i "dobre". Nie widzi żadnej innej możliwości
ich oceny. Idealna żona szanuje męża (26,26), jest mu posłuszna, jest jego "pomocą,
pokrzepieniem i silnym oparciem" (36,36). Jedną z większych zalet dobrej żony jest
powściągliwość w mowie: "Żona milcząca jest darem Pana, a na dobrze ułożoną
ceny nie ma" (26, 14). Powinna być pełna wdzięku i rozumu (25,8 i 26,13), skromna,
piękna, dbająca o porządek w domu (26,15n). Zła żona, potępiana przez autora Księgi,
to żona, która nie podporządkowuje się autorytetowi ojca rodziny - złośliwa i
gniewna (25, 13nn), gadatliwa (25,20), pijąca (26,8), bezwstydna (26,9), ale też żona
utrzymująca swojego męża (25,22). Pośród uzasadnień dla swych wywodów na temat złej
żony znajduje się też po raz pierwszy w Biblii zdanie, łączące upadek pierwszych
ludzi z wyłączną winą Ewy: "To od kobiety wywodzi się grzech i przez nią
wszyscy musimy umrzeć" (25,24), zdanie mające dalekie, negatywne konsekwencje w
historii myśli teologicznej o kobiecie.
Najbardziej zaskakujące dla dzisiejszych czytelników są chyba jednak wypowiedzi o córkach.
Brak jakiejkolwiek pozytywnej uwagi na ich temat. Córka to ta, która "przysporzy
ojcu wiele zgryzot" (22,3). "Dla ojca córka jest skarbem zwodniczym i snu go
pozbawia troska o nią" (42,9). Gdy jest piękna i mądra, wychodzi za mąż i ojciec
musi dać jej posag. Gdy jest bezwstydna, przynosi wstyd nie tylko małżonkowi, ale i
ojcu. Troska o córkę okazuje się więc w istocie troską o dobre imię ojca, o uniknięcie
hańby. Sposób jej uniknięcia widzi autor Księgi w możliwie największym odizolowaniu
córki od kontaktów z obcymi - mężczyznami i kobietami (42,11n). W takiej perspektywie
nie dziwi fakt preferowania synów.
Podobnie dzieje się zresztą z zalecaną przez autora Księgi czcią rodziców. Fragment,
który zgodnie z zasadą kompozycyjną Księgi powinien paralelnie mówić o czci obojga,
wyraźnie eksponuje rolę ojca (3,1-16). Nawet wtedy, gdy wymieniani są oboje, matka
pojawia się zawsze na drugim miejscu (por. 7,27; 23,14; 41,17).
Ostrzeżenie: "Nie zaprzedawaj kobiecie swej duszy, by się nie wyniosła nad twoją
władzę" (9,2 w przekładzie BT), może stanowić program umacniania systemu
patriarchalnego. Z drugiej jednak strony, wielokrotne napomnienia autora Księgi sugerują,
że w jego otoczeniu ten system był kwestionowany. Antykobiece wypowiedzi Jezusa, syna
Syracha, należy zatem rozumieć nie tyle jako opis współczesnych mu stosunków władzy
mężczyzn nad kobietami, ale jako projekcję adrocentrycznych życzeń co do ułożenia
tych stosunków.
|